Treść
± Dodatkową zachętą dla Morawieckiego może być sondaż Opinii 24 dla TVN, pierwszy, w którym tego samego dnia zbadano poparcie partyjne w dwóch wariantach. Gdy do listy partii dodano „Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego” wybrało ją 6,2 proc. badanych. Poparcie PiS zmalało z 23.0 23,0 proc. (bez RP na liście) do ledwie 17,7 proc. (z RP na liście), notowania pozostałych partii nie zmieniły się (maks. różnica to 0,7 pkt proc.)
± Po okresie krótkiego wzlotu PO (zwycięstwa w wyborach 2007 i 2011 oraz prezydenckich 2010 r.) roku) zapanowała w Polsce era Prawa i Sprawiedliwości.
± Pyrrusowe zwycięstwo w wyborach 2023 roku było wyrazem wychylenia polskiego wahadła w lewo: trzy siły liberalno-lewicowe uzyskały łącznie 53,71 proc. poparcia, o ponad 11 pkt proc. więcej niż PiS do spółki z Konfederacją, ale ten stan rzeczy nie potrwał długo. Tyle, Tyle że prawica wróciła do łask wyborców w innej konfiguracji.
± Jak doszło do tego, że notowania PiS spadły do tak niskiego poziomu (średnia sondażowa w lipcu = 22,4 proc.), a łączne poparcie obu Konfederacji = 23.1 23,1 proc. (13,7 proc. KWN + 9,4 KKP) jest nawet „optycznie” wyższe (choć statystycznie takie same)? Jak doszło do tego, że
± Jak widać, widać tuż wyborach 2023 roku PiS traci 2-3 pkt. poparcia (trwa okres miodowy Koalicji 15 Października), ale od marca 2024 do września 2025 stabilizuje się na poziomie sondażowych ok. 30 proc. (co wciąż daje prognozę wyborczą 32-33 proc.). Zjazd zaczyna się jesienią 2025 i trwa do dziś,
± Tymczasem przewaga KO nad PiS wzrosła ze statystycznie nieistotnych 0,8 pkt proc. w kwietniu 2025 do prawie 5 pkt proc. w listopadzie 2025 i 7 pkt proc. obecnie.
± Tzw. geniusz Kaczyńskiego, który Nawrockiego wymyślił, przypomina osiągnięcie literackiej postaci dr dr. Wiktora Frankensteina, który z ludzkich zwłok stworzył potwora. Jak wiadomo, stwór wpadł w szal szał i wymordował mu rodzinę.
± Głównym przegranym radykalizacji sceny politycznej okazał się jednak Kaczyński, który jest mniej wyrazisty niż obie Konfederacje (każda wyrazista na swój sposób) sposób), a w zestawieniu z wetującym na potęgę pupilkiem Trumpa traci charyzmę tego, który kontroluje stan politycznej gry.
± Stąd pomysł na Czarnka, który dał tyle tyle, co nic. A nawet mniej niż nic, bo przyspieszył emancypację Morawieckiego.
± Nie było jeszcze w żadnym środowisku politycznym awantury o takiej furii, wyszukanych inwektyw, inwektywach, bezpardonowych argumentów argumentach ad personam, którą toczą bez żenady PiS-owscy „maślarze” (konserwa wierna Jarosławowi Kaczyńskiemu z Jackiem Sasinem, Rafałem Bochenkiem, Przemysławem Czarnkiem, a także Kacprem Płażyńskim i Patrykiem Jakim) z „harcerzami”, którzy znaleźli formę organizacyjną w stowarzyszeniu Rozwój Plus (Piotr Mueller, Waldemar Buda, Krzysztof Szczucki, Ryszard Terlecki).
± Sam Morawiecki i wiele osób spośród 45 osób, które zapisały się do RP, deklaruje, że lojalki nie podpisze i nie odwoła zapowiadanego na 31 lipca „grilla”, czyli zlotu sympatyków stowarzyszenia, który ma pokazać siłę frakcji byłego premiera. Obóz Kaczyńskiego sugeruje, że wielu z 45 dysydentów lojalki podpisało. Prawie na pewno zrobił to Daniel Obajtek.
± Jest oczywiście nadal możliwe, że obie strony przestraszą się przestraszą konsekwencji rozłamu i – jak to w OKO.press opisywał Witold Głowacki – powrócą do... sprawdzonej w czasach zimnej wojny strategii unikania ostatecznej konfrontacji zgodnie z doktryną wzajemnie gwarantowanego zniszczenia (MAD).
± Po trzecie, obecna eskalacja wyklucza koncepcję „dwóch płuc”, czyli współdziałania w PiS frakcji dwóch różnych nacjonalizmów skierowanych do odmiennych sub-elektoratów, co było szansą przynajmniej na co najmniej zatrzymanie sondażowych spadków. Znamienne jest tu rozczarowanie obozu prezydenckiego: szef kancelarii Zbigniew Bogucki mówi, że PiS miał być „partią wielkiego namiotu”.
± Po czwarte, cały konflikt osobiście kompromituje Kaczyńskiego, który w odpowiedzi na (deklarowane) ideowe motywy Morawieckiego, ma jedna jedną odpowiedź: dyscyplina w partii. A Morawiecki dostaje darmową promocję także w mediach niezależnych, gdzie uzasadnia swoje decyzje troską o sprawy państwa i prawem do swobody politycznego działania. Odpowiedź Kaczyńskiego jest
± Po piąte, wymuszane lojalkami wąskie zdefiniowanie PiS jako partii wchodzącej w narodową, antyunijną i antyukrainską antyukraińską licytację z Konfederacją, stanowi w innej wersji powtórzenie błędu, jaki KO popełniła w czasie kampanii prezydenckiej (i dalej popełnia) próbując przejmować prawicowej narracji. prawicową narrację.
± ² Przeliczam wynik sondażu na prognozę wyborczą tak, jak to sie się zwykle robi – rozdzielając głosy osób niezdecydowanych między partiami w tych samych proporcjach jak wśród wyborców już zdecydowanych zdecydowanych.
± ³ Średnie sondażowe z lipca, które podaje portal ewybory.eu obejmują tylko dwa badania, w których uwzględniono RP (Pollstera -2,3 – 2,3 proc. i United Surveys – 6.9 proc.) „efekt Morawieckiego” jest minimalny minimalny.