Lewandowski zadebiutował w Chicago Fire. Nie był to wymarzony występ
Robert Lewandowski zadebiutował w barwach Chicago Fire. Kapitan reprezentacji Polski wyszedł w pierwszym składzie nowego klubu na mecz z Interem Miami, w barwach którego zabrakło Lionela Messiego. ... Nie był to sp...
± Pierwszą okazję Lewandowski miał mieć w meczu w nocy z 16 na 17 lipca, kiedy jego drużyna miała się mierzyć zmierzyć z Vancouver Whitecaps. Do meczu jednak nie doszło. W tym czasie nad Chicago i inne miasta Stanów Zjednoczonych dotarła chmura toksycznego dymu wywołanego pożarami lasów w Kanadzie. Ostatecznie spotkanie przeniesiono na 6 października.
± Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski wyszedł w pierwszym składzie, ale nie był to występ marzeń. Zaczęło się nie najgorzej. Już w 13. minucie Lewandowski oddał groźny strzał na bramkę rywali, ale piłkę zdołał trącić jeden z obrońców rywali. Jak się później okazało, to była jedyna groźna akcja z udziałem naszego piłkarza. Pięć minut później Chicago Fire wyszło na prowadzenie. Ian Fray podał do swojego bramkarza, bramkarza Rocco Riosa, który nie trafił w piłkę i ta wpadła do siatki.
− Czytaj też: Gavi ponownie spotkał księżniczkę. Ich powitanie przykuło uwagę kamer [WIDEO]
+ Czytaj też: Robert Lewandowski szczerze ocenił debiut w MLS. "To jest praktycznie niemożliwe"