Szuka go argentyńska policja. Polak popełnił zabójstwo ścigany po zabójstwie w Córdobie Nueva Córdoba
± 45-letni Polak Jan K. jest ścigany międzynarodowym listem gończym w związku ze śledztwem dotyczącym zabójstwa 36-letniej Luciany Ojedy w Córdobie w Argentynie. Argentyńskie władze zwróciły się do Interpolu o międzynarodową pomoc w jego ujęciu - podał dziennik "La Voz del Interior". Mężczyzna był partnerem kobiety od ok. dziesięciu miesięcy, a prokuratura zakwalifikowała sprawę jako zabójstwo związane z przemocą wobec kobiet.
± Według relacji bliskich, w planach była później przeprowadzka do domu w rejonie Argüello. Jednocześnie, jak wynika z opisu relacji rodziny, związek miał być burzliwy i pełen napięć.
± Według serwisu infobae.com bliscy ofiary opisują Polaka jako osobę agresywną i skłonną do kontrolowania partnerki. Brat zamordowanej, Luciano Ojeda, relacjonował, Luciano, relacjonuje, że mężczyzna miał już wcześniej przejawiać zachowania przemocowe.
± Wśród opisywanych przez rodzinę incydentów pojawia się sytuacja, w której Rodzina podaje, że Jan K. miał pod wpływem alkoholu m.in. uderzyć członka rodziny pięścią w klatkę piersiową. Bliscy twierdzą też, że kilka dni przed śmiercią Luciany miał wtargnąć do domu i zniszczyć młotkiem jej rzeczy osobiste, w tym telefon komórkowy.
± Siostra ofiary Claudia powiedziała, ofiary, Claudia, twierdzi, że Jan K. był osobą osobą, "która chciała dominować i kontrolować wszystkie aspekty życia" Luciany. Ujawniła Ujawnia również, że po jednym z wcześniejszych konfliktów jej siostra miała powiedzieć: - Skończyliśmy, zablokował mnie. Ten związek już nie ma sensu, chcę mieć spokój.
± Z przekazanych informacji wynika także, że podczas zabójstwa w mieszkaniu była pięcioletnia córeczka córka ofiary.
± Luciana Ojeda wcześniej zgłaszała przypadki przemocy ze strony poprzedniego partnera. Radio Cadena 3 podało, że właśnie z tego powodu kobieta miała w domu przycisk alarmowy, którym mogła natychmiast wezwać policję. Przed śmiercią miała go użyć, ale nie uratowało jej to życia. Mimo prowadzonej reanimacji kobieta zmarła.
± Claudia mówiła też o stanie psychicznym siostry w ostatnim okresie życia: - Widziałam, że była bardzo przygnębiona, bardzo poruszona tą relacją, która ciągle przechodziła przez rozstania i powroty. Nie zgadzałam się z tym związkiem, ale powiedziałam jej, że będę ją wspierać we wszystkim i nigdy jej nie zostawię bez pomocy - powiedziała mówi siostra zamordowanej dla serwisu infobae.com.
− Przed śmiercią miała go użyć, ale nie uratowało jej to życia. Mimo prowadzonej reanimacji kobieta zmarła.
+ Mężczyzna był partnerem kobiety od ok. 10 miesięcy, a prokuratura zakwalifikowała sprawę jako zabójstwo związane z przemocą wobec kobiet.