← wróć
o2 1 obserwowana zmiana

Pracują na Wołyniu przy "dole śmierci". Na czaszkach widać ślady po uderzeniach

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Odnalezienie szczątków ofiar Zbrodni Wołyńskiej
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 23.07 17:01 · kopiuj link do tej zmiany

Pracują na Wołyniu przy "dole śmierci". Na czaszkach widać ślady po uderzeniach

Treść

± Na dnie wykopu widać ludzkie szczątki, leżące w nieładzie. Na ich czaszkach widać ślady po uderzeniach tępymi narzędziami. Zdaniem badaczy, badaczy tego typu miejsc kaźni może być nawet kilka tysięcy. Część z nich została zlokalizowana, ale ekshumacji było zaledwie kilka, bo przez lata nie wyrażała na nie zgody strona ukraińska. Teraz sytuacja ma się zmienić. ulec zmianie.

± Pracom specjalistów towarzyszy dr Leon Popek, badacz zbrodni wołyńskiej i historyk z lubelskiego IPN. Dr Popek Specjalista zaangażowany jest w prace ekshumacyjne na tych terenach od samego początku, czyli od 1992 r.

+ Leon Popek zaczął zbierać relacje osób ocalałych z rzezi wołyńskiej pod koniec lat 70. Udało mu się nagrać relacje bezpośrednich świadków wydarzeń. Wśród nich był mężczyzna, który uciekł z miejsca kaźni mimo zadanych mu sześciu ran.

+ Mężczyźni byli przyprowadzani małymi grupami, po czym wprowadzano ich do stodoły. Okłamywano ich, że są prowadzeni na komisję lekarską. W środku musieli się rozebrać i oddać przedmioty osobiste. Następnie, w samych kalesonach, prowadzono ich przez drugie drzwi na tyły budynku.