Drugie podejście do referendum. Prezydent Nawrocki złożył wniosek
± Wniosek ten został odrzucony przez Senat pod koniec maja 2026 roku. Politolodzy, socjolodzy, ale przede wszusykim wszystkim politycy koalicji rządzącej ocenili, że sformułowanie to narusza zasadę neutralności i wprost sugeruje negatywną odpowiedź.
− Przygotowaliśmy w Kancelarii Prezydenta RP zupełnie inne, nowe pytanie, proste pytanie - powiedział.
+ Niestety, tak jak w Sejmie nie podejmuje się dyskusji o ustawach, inicjatywach ustawodawczych prezydenckich, tak Senat boi się referendum. Wówczas przy pierwszej próbie nie odpowiadało pytanie, było złe pytanie. Ja szukam kompromisów, szukam rozwiązań. Jeśli Senatowi nie odpowiadało pytanie, to przygotowaliśmy w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zupełnie inne, nowe pytanie – powiedział Nawrocki.
+ Prezydent odniósł się do kwestii cen energii elektrycznej, wskazując na obciążenia wynikające z europejskiego systemu handlu emisjami (ETS) oraz założeń Zielonego Ładu. Według przedstawionych przez niego danych polscy przedsiębiorcy płacą 252 euro za megawatogodzinę prądu, podczas gdy stawka w Niemczech wynosi 237 euro, we Francji 166 euro, a w Hiszpanii 158 euro.
+ Głowa państwa skrytykowała ponadto podjęte przez Ministerstwo Energii prace nad rozporządzeniem, które zdaniem prezydenta ma ukryć na rachunkach wysokość opłat wynikających z polityki klimatycznej.
+ Co zaproponowało ministerstwo? Że nadal będziemy płacić zielone podatki ETS, tylko z rachunków zniknie to, ile płacicie za Zielony Ład. Tu jest Polska i Polacy, my się nie damy oszukiwać. Nie róbcie takich rzeczy, nie każcie ludziom płacić kosztów polityki Zielonego Ładu, zabierając im jeszcze z oczu to, za co płacą – zaznaczył.