← wróć
RMF24 2 obserwowane zmiany

Porażka GieKSy na Słowacji. Powrót na europejskie salony nieudany

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

zmiana treści zaobserwowano 23.07 23:20 · kopiuj link do tej zmiany

Porażka GieKSy na Słowacji. Powrót na europejskie salony nieudany

Treść

± I na półmetku rywalizacji z GKS-em Katowice jest nieco bliżej awansu. Podopieczni Rafała Góraka, choć prowadzili już od 6. minuty, za sprawą trafienia Łukasza Klemenza to z sąsiedniej Słowacji wracają na tarczy. GKS szybko oddał inicjatywę rywalowi, a ten miał świetną okazję do wyrównania w 17. min. W sytuacji sam na sam z Gabrielem Kobylakiem znalazł się Krisztian Bari, ale golkiper z Polski zdołał uratować zespół od utraty gola.

± Prowadzenie GieKSie w tym meczu udało się utrzymać do 29. miniuty. Wówczas stan rywalizacji wyrównał Miroslaw Kacer, który na bramkę zamienił rzut karny. Losy spotkania rozstrzygnął Timotej Hranica, który do bramki zespołu W 41. min groźnie, ale niecelnie, uderzył Patrik Il'ko. Tuż przed przerwą z Górnego Śląska trafił zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry. bliska, ale także obok bramki, strzelił Fabian Bzdyl. Wynik spotkania przed końcem pierwszej połowy nie uległ zmianie.

± W rozpracowaniu piłkarzy z Ekstraklasy z pewnością pomogło doświadczenie trenera Żiliny, zdobyte na polskich boiskach. Pavol Stano to nie tylko były piłkarz polskich klubów, ale również szkoleniowiec Wisły Płock i Górnika Łęczna. Mimo porażki Poza tym w pierwszym meczu losy awansu są wciąż otwarte. Rewanż zostanie rozegrany 30 lipca. wyjściowym zestawieniu MSK był Polak - pochodzący z Krakowa i grający w przeszłości w Cracovii - Fabian Bzdyl. Od pierwszej minuty w drużynie ze Słowacji zagrał też były chorwacki zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała, Górnika Łęczna czy właśnie GKS-u Katowice - Marko Roginić.

+ Losy spotkania rozstrzygnęła bramka gospodarzy, strzelona zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry. Co prawda uderzenie z 18 metrów Frantiska Kosy bramkarz GieKSy obronił, ale dobitki Timoteja Hranicy już nie zdołał.

+ W 58. min trener Katowiczan Rafał Górak przeprowadził potrójną zmianę w swoim zespole. Po wejściu Kacpra Łukasiaka, Emana Markovica i Adama Zrelaka mecz najpierw się wyrównał, a pod koniec spotkania ponownie przewagę mieli goście. Nie potrafili jednak jej wykorzystać, by zdobyć gola na wagę remisu.

+ Mimo porażki w pierwszym meczu losy awansu są wciąż otwarte. Rewanż zostanie rozegrany 30 lipca.

+ MSK Żilina – GKS Katowice 2:1 (1:1).

+ Miroslav Kacer (29-karny), Timotej Hranica (47) - Lukas Klemenz (6-głową),

+ Żółte kartki - MSK Żilina: Marko Roginić, Jan Minarik, Jakub Badzgon, Krisztian Bari, Andrei Florea. GKS Katowice: Eman Markovic, Arkadiusz Jędrych, Alan Czerwiński.

+ Sędzia: Sven Wolfensberger (Szwajcaria).

+ MSK Żilina: Jakub Badzgon – Tobias Paliscak, Jan Minarik, Aleksandre Narimanidze – Timotej Hranica, Fabian Bzdyl (82. Andrei Florea), Miroslav Kacer (75. Xavier Adang), Krisztian Bari - Frantisek Kosa (82. Samuel Datko), Marko Roginić (74. Lukas Prokop), Patrik Il'ko (67. Michal Fasko).

+ GKS Katowice: Gabriel Kobylak - Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz - Marcin Wasielewski, Sebastian Milewski (58. Kacper Łukasiak), Jesse Bosch (73. Bartosz Wolski), Borja Galan - Marcel Wędrychowski (58. Eman Markovic), Ilja Szkurin (58. Adam Zrelak), Bartosz Nowak (84. Szymon Bartlewicz).

zmiana treści zaobserwowano 23.07 23:10 · kopiuj link do tej zmiany

Porażka GieKSy na Słowacji. Powrót na europejskie salony nieudany

Treść

± Zespół słowacki wcześniej rywalizował z chorwackim Hajdukiem Split w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Pierwsze spotkanie u siebie wygrał Hajduk 2:0, rewanż natomiast skończył się zwycięstwem MSK 2:1. Drużyna z Żyliny w tej sytuacji zagrała w kwalifikacjach Ligi Konferencji.

± I na półmetku rywalizacji z GKS-em Katowice jest nieco bliżej awansu. Podopieczni Rafała Góraka, choć prowadzili już od 6. minuty minuty, za sprawą trafienia Łukasza Klemenza to z sąsiedniej Słowacji wracają na tarczy.

± Prowadzenie GieKSie w tym meczu udało się utrzymać do 29. miniuty, wówczas miniuty. Wówczas stan rywalizacji wyrównał Miroslaw Kacer, który na bramkę zamienił rzut karny. Losy spotkania rozstrzygnął Timotej Hranica, który do bramki zespołu z Górnego Śląska trafił zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry.