Azjatyccy dyplomaci tracą zaufanie do USA. Wojna z Iranem zmienia układ sił
± Czterech azjatyckich dyplomatów pracujących w Waszyngtonie powiedziało nam, że ich rządy są wściekłe, że administracja Trumpa wciągnęła region w kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie, najwyraźniej nie biorąc pod uwagę możliwych skutków gospodarczych. Teraz, gdy te konsekwencje stają się faktem, a konflikt rozszerza się o innych regionalnych graczy, takich jak Huti, którzy w tym tygodniu ogłosili nową blokadę kluczowego szlaku eksportu saudyjskiej ropy, część azjatyckich państw coraz bardziej zniechęca się do Waszyngtonu.
+ Czterech azjatyckich dyplomatów pracujących w Waszyngtonie powiedziało nam, że ich rządy są wściekłe, że administracja Trumpa wciągnęła region w kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie, najwyraźniej nie biorąc pod uwagę możliwych skutków gospodarczych.
+ Jemeński ruch Huti blokuje "Bramę Łez", czyli cieśninę Bab al-Mandab — drugą obok cieśniny Ormuz arterię kluczową dla światowego handlu. Dwa saudyjskie tankowce stanęły już w płomieniach.
+ Według eksperta do spraw handlu morskiego Arsenio Longo, założyciela firmy HUAX zajmującej się analizą danych żeglugowych, zagrożenie ze strony Huti pojawia się w wyjątkowo niekorzystnym momencie dla globalnych dostaw ropy. Iran, za pomocą ruchu Huti, wyjął właśnie asa z rękawa.
+ Rzecznik wojskowy ruchu Huti, Yahya Saree, stwierdził, że blokada morska wymierzona w Arabię Saudyjską jest odpowiedzią na atak na lotnisko w stolicy Jemenu, Sanie.
+ — Rakiety, drony i pojedyncze ataki wystarczą, by ubezpieczyciele podnieśli ceny, a armatorzy przełożyli rejsy. Konsekwencją tego mogą być jeszcze wyższe koszty transportu, opóźnienia i dodatkowa presja na cenę ropy — mówi Arsenio Longo, założyciel firmy HUAX zajmującej się analizą danych żeglugowych.