Treść
± - Poszliśmy tutaj na daleko idące ustępstwa, m.in. zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania Stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona. To nie zostało przyjęte - kontynuował tłumaczył Kaczyński.
− - W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości - przekazał Kaczyński. - W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż jako element planu podziału partii - dodawał.
+ W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia "Rozwój Plus", które założył poseł PiS Mateusz Morawiecki.
+ - Wszyscy doskonale wiedzieli, co mają podpisać, a jednocześnie znali skutki niepodpisania deklaracji. Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy rozstawać się w niechęci czy tym bardziej w jakichś silniejszych, negatywnych emocjach - tak się to po prostu ułożyło - podkreślił.
+ Jak mówił Kaczyński, sprawa ta jest związana z jednej strony ze stowarzyszeniem Morawieckiego, "ale przede wszystkim z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię". - W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu, planu podziału partii - powiedział Kaczyński
+ - Podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być po prostu oświadczeniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu nie będzie się uczestniczyć. Ponieważ pewna część naszych koleżanek i kolegów tego nie zrobiła - nie chciała tego zrobić - wnioski musiały zostać wyciągnięte - mówił
+ Kaczyński zapowiedział, że w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który przyjmie rezygnację posłów.