Rozłam w PiS stał się faktem. Lawina komentarzy
+ Komentarz dodał także Leszek Miller, nawiązując do marca 2004 r., gdy Marek Borowski opuścił Sojusz Lewicy Demokratycznej: "Borowski odchodził z partii, której poparcie topniało. Morawiecki rozbija ugrupowanie, które – mimo utraty władzy – pozostaje największą siłą opozycyjną i dysponuje jednym z najbardziej zdyscyplinowanych elektoratów w Polsce. To oznacza, że polityczna cena rozłamu może być jeszcze wyższa. Każdy rozłam ma bowiem dwóch przegranych. Pierwszym jest partia, która traci ludzi, struktury i wyborców".