Makabryczne odkrycie w jednym z bloków na terenie Puław (woj. lubelskie). Policjanci znaleźli tam ciała dwóch osób. To kobieta i mężczyzna — młode małżeństwo. — Prawdopodobnie mąż pozbawił żonę życia, a potem sam popełnił samobójstwo — mówi "Faktowi" prok. Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
±Do odkrycia doszło w piątek, 24 lipca. Na miejscu prowadzone są czynności procesowe pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Puławach oraz Komendanta Powiatowego Policji w Puławach. Policjanci weszli do mieszkania po wezwaniu od członka najbliższej rodziny zmarłych, który nie mógł się z nimi skontaktować. — Strażacy siłowo otworzyli drzwi do mieszkania i okazało się, że lokatorzy nie żyją — mówi nam adkom. nadkom. Ewa Rejn-Kozak z KPP w Puławach. Prokurator Marcin Kozak przekazał "Faktowi", że zgłoszenia dokonał zaniepokojony brat mężczyzny. — Nie tylko nie mógł się z nim skontaktować, ale też okazało się, że 28-latek nie pojawił się w pracy. Nie zawsze w takiej sytuacji wchodzi się siłowo do mieszkania, ale ustalone okoliczności uzasadniały takie działanie — tłumaczy prok. Kozak.
±— dodaje precyzuje nadkom. Ewa Rejn-Kozak z KPP w Puławach.
−Wstępne ustalenia wskazują na to, że to mężczyzna zabił żonę, a potem siebie.
+Wstępne ustalenia wskazują na to, że to mężczyzna zabił żonę, a potem siebie. — Na razie za wcześnie jest, by mówić o motywie. Coś musiało się w ich życiu zadziać, że pchnęło to mężczyznę do takiego czynu — mówi "Faktowi" prok. Kozak. Dodaje jednak, że choć hipoteza o zabójstwie i samobójstwie jest najbardziej prawdopodobna, śledczy biorą pod uwagę także inne. — Byłoby nieprofesjonalne zamknąć się od razu na inne możliwości. Musimy zakładać nawet najbardziej sensacyjny scenariusz, że ktoś dokonał zabójstwa i upozorował samobójstwo mężczyzny, aczkolwiek podkreślam, że nic na to nie wskazuje — mówi.
+Teraz śledczy będą czekać na wyniki sekcji zwłok, które mogą potwierdzić, jaki był mechanizm śmierci, choć charakter obrażeń już wstępnie dał im na to pytanie odpowiedź.