Rozłam w PiS. Morawiecki zabrał głos po decyzji prezesa
± - Jest nas 40 posłów, senator oraz trzech europarlamentarzystów, bo wiem, że i tutaj pojawiały się różne liczby. Chcę to przeciąć - oznajmił Mateusz Morawiecki podczas piątkowej konferencji. Morawiecki.
± - Mamy bardzo mocną reprezentację, ale dzisiaj do ostatnich chwil, do ostatniego momentu walczyliśmy o jedność, o to, aby móc działać jako to drugie płuco w całych tych bardzo skomplikowanych okolicznościach politycznych, w których dzisiaj się Polska znalazła, czyli poszerzać elektorat - kontynuował stwierdził były premier.
− Więcej informacji podamy za chwilę
+ Morawiecki oświadczył, że razem z nim "są ludzie, którzy zakładali partię Prawo i Sprawiedliwość, niektórzy nawet byli jeszcze w Porozumieniu Centrum".
+ - Nie mogliśmy się pogodzić z tym, żeby zmuszano nas do podpisania lojalki, która de facto nie pozwalała działać w takim formacie, jaki uzgodniliśmy raptem 2-3 miesiące temu - kontynuował, dodając: - Umiem i umiemy zwyciężać, naprawdę potrafimy zwyciężać. To my - jako Prawo i Sprawiedliwość, jako dynamiczna ekipa - pokonywaliśmy dzisiejszą koalicję rządzącą i w roku 2019, i w roku 2023 również.
+ Zgodnie z jego słowami "sytuacja, która dzisiaj wyłania się na polskiej prawicy jest taka, że polska prawica nie ma hegemona, ma wiele nurtów". - I warto w tym kontekście powiedzieć, że spory na tej prawicy dla mnie i dla nas są sporami w rodzinie, a tak naprawdę ostrze naszego ataku kierujemy w stronę tego bardzo, bardzo niedobrego rządu koalicji rządzącej, w stronę rządu Donalda Tuska, który dewastuje nasz dom - stwierdził.