Lead
Słowa Jarosława Kaczyńskiego o rozłamie w PiS nie przeszły bez echa. Teraz w obronie prezesa partii stanął Karol Karski, który pod przed siedzibą przy Nowogrodzkiej, Nowogrodzkiej nie szczędził Mateuszowi Morawieckiemu krytyki ws.... w...
Treść
± - Kiedy przestali być tymi księżycami Jarosława Kaczyńskiego, to gdzieś tam w jakiś pas gruzu kosmicznego trafili za Saturnem - zaczął wymownie Karol Karski.
± - Można być tylko w jednej partii politycznej czy ugrupowaniu prowadzącym tą tę samą działalność analogiczną do tego, co czyni partia polityczna. To jest tak tak: dorośli ludzie przystąpili do PiS, a następnie postanowili przejść innego ugrupowania prowadzącego działalność polityczną - dodał.
± - Kiedy obserwowałem różnego osoby odchodzące, to w zasadzie żadna z nich dobrze na tym nie wyszła. Lepiej być częścią znaczącego ugrupowania, świecić - nawet jak w tym przypadku premiera Morawieckiego, Morawieckiego - tym światłem odbitym od Jarosława Kaczyńskiego i w ten sposób ściągać na siebie zainteresowanie - zauważył rzecznik dyscyplinarny PiS.