Zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi. Jest decyzja prezydenta - Dziennik.pl
± Jednak taki kojec będzie musiał mieć powierzchnię umożliwiającą temu psu swobodne poruszanie się i możliwość realizacji naturalnych potrzeb, trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki mają mieć prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza. Psu utrzymywanemu w kojcu właściciel musi zapewnić codzienny ruch poza nim - adekwatny do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.
± Jednocześnie podmiot utrzymujący szczenięta do trzeciego miesiąca życia, karmione przez sukę, nie musi zapewniać dla każdego z nich oddzielnej budy, bo przez czas karmienia zostaną one w budzie z matką. Ze stosowania przepisów o kojcach zwolnieni są właściciele psów pasterskich wykorzystywanych w czasie sezonowego wypasu kulturowego. Nowe przepisy wejdą w życie po roku od ogłoszenia ustawy.
± To drugie podejście do wprowadzenia zakazu trzymania psów na uwięzi. W grudniu ub.r. prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową, która zawierała sztywne regulacje w sprawie powierzchni kojców, w których utrzymywane miały być psy. Swoją decyzję uzasadnił tym, że proponowane w ustawie normy kojców były nierealne. Złożył następnie do Sejmu własny projekt w tej sprawie. Jednocześnie poselską propozycję noweli tej ustawy wniosła grupa posłów KO, PSL-TD, Polski 2050 i Lewicy. Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do spraw Ochrony Zwierząt rozpatrywała więc wspólnie oba projekty. Jako wiodący wybrała poselski.
− Psu utrzymywanemu w kojcu właściciel musi zapewnić codzienny ruch poza nim – adekwatny do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.
− Ze stosowania przepisów o kojcach zwolnieni są właściciele psów pasterskich wykorzystywanych w czasie sezonowego wypasu kulturowego. Nowe przepisy wejdą w życie po roku od ogłoszenia ustawy.
− Jednocześnie poselską propozycję noweli tej ustawy wniosła grupa posłów KO, PSL-TD, Polski 2050 i Lewicy. Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do spraw Ochrony Zwierząt rozpatrywała więc wspólnie oba projekty. Jako wiodący wybrała poselski. (PAP)