Lead
Po konferencji prezesa PiS w internecie dominuje krytyka decyzji dotyczącej Mateusza Morawieckiego. Negatywne oceny stanowią aż 64 proc. wszystkich reakcji, podczas gdy głosy broniące tej decyzji odpowiadają za... to ok. 8,7 proc.
Treść
± Analizie poddano 2,6 tys. opinii na temat rozłamu. rozłamu w partii. Większość oceniających uderzała w prezesa. Wśród najczęściej powtarzanych elementów tej krytyki pojawiają się "lojalki" jako symbol "folwarku", a także argument o utracie autorytetu, skoro ponad 30 posłów miało wybrać odejście zamiast złożenia podpisu. podpisu pod wspomnianą lojalką.
± W tym nurcie mieszają się zarówno wpisy antypisowskie, jak i głosy rozczarowanego elektoratu PiS. Raport wskazuje, że to szczególnie wrażliwy dla partii segment: osoby, które nie bronią Morawieckiego, ale nie akceptują rozbijania prawicy na rok przed politycznym rozliczeniem z Donaldem Tuskiem. wyborami. Równolegle działał obóz broniący prezesa, ale jego zasięg w sieci był ograniczony.
± Wpisy z jasnym stanowiskiem miały dzielić się na cztery obozy interpretacyjne. Pierwszy obejmuje rozczarowanych sympatyków prawicy, którzy nie bronią Morawieckiego, ale krytykują rozbijanie obozu na tle wspólnego przeciwnika. W tej grupie pojawiało się hasło: "wróg jest wspólny, to źle rządzący Polską Donald Tusk". przeciwnika czyli np. KO.
− W podsumowaniu Res Futura wskazuje, że decyzja jest niekorzystny dla prezesa. Autorzy raportu podkreślają też, że rozżalony elektorat PiS nie broni Morawieckiego i nie akceptuje rozbijania prawicy, co może przełożyć się na absencję wyborczą albo odpływ do Konfederacji.
− Zobacz również: Koniec Morawieckiego w PiS. Tak Kaczyński podsumował rozłam w partii
− Na koniec autorzy wskazują, że kluczowy będzie najbliższy wtorek. Wówczas, po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, ma się formalnie domknąć rozłam. Znana będzie ostateczna lista nazwisk po obu stronach, kształt klubu i ewentualne subwencje.