Jarosław Kaczyński Prezes PiS o słowach Mateusza Morawieckiego. "To, co mówi teraz mnie dziwi" kluczowej chwili w relacji z Morawieckim. "To go rozłożyło"
— Na pewno nie jest jednym z liderów naszej partii, dlatego że nie podpisał dokumentu. [...] W istocie zrezygnował z członkostwa dokumentu — oświadczył w telewizji wPolsce24 prezes PiS Jarosław Kaczyński, komentując sprawę usunięcia z partii Mateusza Morawieckiego. — W istocie sam zrezygnował z członkostwa — dodał.
± Jarosław Kaczyński mówił także, że nie chce podsycać kłótni z byłym premierem. — Nie jest naszym celem, żeby powstał jakiś rów, szaniec, szaniec nie do przekroczenia — podkreślił.
± Jarosław Kaczyński powiedział, Prezes PiS powiedział także, że "przebieg rozmów był tak specyficzny", że lepiej, żeby pozostał między nim a Mateuszem Morawieckim. — My zaproponowaliśmy, żeby ci, którzy są w stowarzyszeniu, mogli realizować wszystkie cele stowarzyszenia wewnątrz partii. Wydawało się, że taka koncepcja była przyjęta — podkreslił. podkreślił.
± — To nie chodzi o przerwanie tej działalności, która czasem może się podobać, czasem troszkę mniej, chodzi np. o dobór ludzi na to spotkanie 31 lipca. To nie zostało jednak do końca przyjęte. Mamy do czynienia z problemem, że jedna strona brała ten podział pod uwagę, a druga chciała się temu przeciwstawić. Ta druga to my — dodał.
± Prezes PiS przypomniał, że Mateusz Morawiecki był "doradcą doradcą Donalda Tuska". Tuska. — Uważam, że przed tymi, którzy przyjęli do wiadomości choćby część kłamliwej opowieści o nas, z tymi porozumieć się nie da i nie warto do nich mówić. Mają tę opowieść w głowie i nie mają chęci ani kwalifikacji jej weryfikować — zaznaczył. — My chcemy służyć całemu społeczeństwu — opisał.
± Jarosław Kaczyński skrytykował przy tym panelistów na wydarzeniu Mateusza Morawieckiego. Stwierdził przy tym, że w przypadku Jana Rokity, "nie rozumie, czemu jest on w ostatnim segmencie, czyli najważniejszym mówcą". W odniesieniu do generała Rajmunda Andrzejczaka prezes PiS stwierdził, że "wybitny wojskowy by zauważył, że my praktycznie nie mamy armii". — Czy wybitni generała generałowie mogą funkcjonować w czymś, gdzie jest dużo generałów, ale mało żołnierzy? — zapytał. — On się bardzo zaangażował w politykę, ale jego zaangażowanie w działania wojska były było niezgodne z tym, co powinien robić żołnierz — dodał.
± — Elektoratu tu nie znajdziemy, ale a w części środowisk patriotycznych będziemy w sferze pewnych podejrzeń — zaznaczył. skomentował całe wydarzenie byłego premiera.
± Prezes PiS stwierdził także, że "gdyby w PiS był zamordyzm, to grupa Mateusza Morawieckiego już dawno by w PiS nie była". — Zostałaby usunięta dyscyplinarnie. Było wiele innych działań, które były tolerowane, tolerowane przed tymi ostatnimi wydarzeniami. Ci, którzy nie chcą dziś podpisać lojalki, dawno już od dawna mieli na sumieniu różne działania — podkreślił prezes PiS.
± — Jeżeli pan premier uważa mnie za bezradnego człowieka otoczonego intrygantami, to trzeba powinien postawić sprawę jasno, zwołać kongres i powołać nowego szefa, szefa partii, który nie da się "obsiąść intrygantami". Oczywiście zwołać kongres mogę to tylko ja, ale może bym się nad tym zastanowił, tylko takiego postulatu nie było — zaznaczył.
± — Obiektywnych przyczyn podziału nie było. Były emocje, a czyje były decydujące, to można się domyślać — powiedział Jarosław Kaczyński, dodając, że "bardzo dużo" w tej sprawie waży wyznaczenie Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera.
± Prezes PiS podkreślił, że "potrzeba zjednoczenia całej prawicy". — Nikt nie zamierza eliminować ewentualnej formacji Mateusza Morawieckiego. Zjednoczenie to prowadzi do zwycięstwa. [...] Jeżeli przypomnieć sobie jednak dzieje formacji Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego, to były to dzieje trwające kilka lat — zaznaczył.
± — Obserwując Mateusza Morawieckiego z zewnątrz, sądzę, że miał po prostu różne nadzieje i plany, które w momencie wyboru Przemysława Czarnka na kandydata na premiera, premiera się załamały. Okazało się, że błędnie oceniał rzeczywistość i to go chyba rozłożyło — opisał.
± Prezes PiS odniósł się także do rządów Mateusza Morawieckiego. — Czas dla Polski to był dobry, ale byłem jeszcze ja — zwrócił uwagę. zauważył.
± — Wpływy miałem, ale była także partia. Był to wpływ pozytywny, bo ten element empatyczny był najważniejszy — zaznaczył. — Polityka społeczna to daleko więcej niż program "500 plus". To było naciskanie administracyjnie administracyjne na podwyższenie płac, przez podniesienie płacy minimalnej, a jednocześnie tworzenie rynku pracowniczego, by ograniczać bezrobocie — wyjaśnił.
± Zdaniem prezesa PiS, PiS partia "będzie taka sama jak wcześniej". - — Przygotowujemy sobie nowe zaplecze ekonomiczne, bo tutaj strata pana premiera jest znaczna, ale w dużej mierze partia będzie taka, jak wcześniej - — zaznaczył.
± Jarosław Kaczyński stwierdził, że "na pewno nie cieszy się z tego, co się stało". - — Historia się toczy i to jest koło - podkreślił. — podsumował.
− — Mateusz Morawiecki wcześniej proponował mi podział. To, co w tej chwili mówi, trochę mnie dziwi. Dziwi mnie jednak tylko trochę, bo wiem, jakimi prawami rządzi się polityka. (...) Mateusz Morawiecki mówił mi [o podziale] w cztery oczy, ale mówił to także później, byli świadkowie — zaznaczył prezes PiS.
− — Jeżeli dzisiaj tej pewności zwycięstwa nie ma, to z powodu dezintegracji. Jeżeli brać pod uwagę założenie stowarzyszenia, te rozmowy, to nie miałem wątpliwości — zaznaczył prezes PiS.
+ Prezes PiS stwierdził, że Mateusz Morawiecki wcześniej proponował mu podział. — Mówił mi to w cztery oczy, ale mówił to także później, byli świadkowie — zaznaczył Jarosław Kaczyński w rozmowie z wPolsce24. — To, co w tej chwili [Mateusz Morawiecki] mówi, trochę mnie dziwi. Dziwi mnie jednak tylko trochę, bo wiem, jakimi prawami rządzi się polityka — dodał.
+ Jarosław Kaczyński skrytykował przy tym panelistów na wydarzeniu Mateusza Morawieckiego. Stwierdził przy tym, że w przypadku Jana Rokity "nie rozumie, czemu jest on w ostatnim segmencie, czyli najważniejszym mówcą".