Dokonało się. Morawiecki otwiera salon „zrezygnowanych” z PiS
± Jak poradzi sobie partia Morawieckiego? Możemy na razie jedynie spekulować. Pewne jest tylko jedno – jej dzieje i wyniki pokażą nam wreszcie, czy w Polsce jest jeszcze zapotrzebowanie na prawicę, której głównymi paliwami głównym paliwem nie jest antyukraińskość i antyunijność. Jak sam twierdzi – chce trafiać do młodszych wyborców, dla których partia Kaczyńskiego od lat jest nieatrakcyjna. Jako przykład podaje wysokie noty pozytywnych ocen prezydenta Karola Nawrockiego wśród dwudziestolatków. W wielu badaniach osiąga on tam 70% poparcia. Wiele osób mogłoby uznać to za dowód na to, że czarnkizacja PiS-u jest słusznym kierunkiem, skoro prezydent jest liderem antyukraińskiej i antyunijnej krucjaty. Ale ten obrazek jest bardziej skomplikowany.