Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy
± Dużo więcej emocji (przynajmniej na papierze) powinno za to dostarczyć spotkanie w Szczecinie. Tam miejscowa Pogoń, która wciąż nie może doczekać się pierwszego w historii klubu trofeum (nigdy nie byli ani mistrzem) wywalczonego na polskich boiskach podejmowała Legię Warszawę, która po ostatnim sezonie ma sporo do udowodnienia reszcie stawki.
± Spotkanie miało dość dramatyczny przebieg - szczególnie dla fanów drużyny z Warszawy. Rzadko się bowiem zdarza, by gra napastnika doprowadziła bezpośrednio do anulowania... dwóch bramek, jakie ten zespół strzelił. Właśnie tego doświadczyli w piątkowy wieczór legioniści. Ostatecznie do Warszawy Legia wraca z trzema punktami. Na dwie minuty przed końcem meczu Pogoni Szczecin z Legią Warszawa, trener gości Marek Papszun wprowadził na boisko jednego ze swoich ulubieńców - Zorana Arsenicia, który w doliczonym czasie gry Chorwat zdobył gola na wagę trzech punktów . zwycięstwa.