← wróć
RMF24 5 obserwowanych zmian

Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy
zobacz pełne wydarzenie →
akapit zmieniony zaobserwowano 25.07 14:51 · kopiuj link do tej zmiany

Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy

Treść

± Spotkanie - szczególnie dla fanów zew ze stolicy - miało dość dramatyczny przebieg. Rzadko się bowiem zdarza, by gra napastnika doprowadziła bezpośrednio do anulowania... dwóch bramek, jakie ten zespół strzelił. Właśnie tego doświadczyli w piątkowy wieczór legioniści. Ostatecznie jednak Legia do Warszawy wraca z trzema punktami. Na dwie minuty przed końcem meczu, trener gości Marek Papszun wprowadził na boisko jednego ze swoich ulubieńców - Zorana Arsenicia, który w doliczonym czasie gry zdobył gola na wagę zwycięstwa.

akapit zmieniony akapit usunięty zaobserwowano 25.07 14:35 · kopiuj link do tej zmiany

Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy

Treść

± Dużo więcej emocji (przynajmniej na papierze) powinno za to dostarczyć dostarczyło spotkanie w Szczecinie. Tam miejscowa Pogoń, która wciąż nie może doczekać się pierwszego w historii klubu trofeum wywalczonego na polskich boiskach boiskach, podejmowała Legię Warszawę, która Warszawa. Ta po ostatnim sezonie ma sporo do udowodnienia reszcie stawki.

± Spotkanie miało dość dramatyczny przebieg - szczególnie dla fanów drużyny z Warszawy. zew stolicy - miało dość dramatyczny przebieg. Rzadko się bowiem zdarza, by gra napastnika doprowadziła bezpośrednio do anulowania... dwóch bramek, jakie ten zespół strzelił. Właśnie tego doświadczyli w piątkowy wieczór legioniści. Ostatecznie jednak Legia do Warszawy Legia wraca z trzema punktami. Na dwie minuty przed końcem meczu Pogoni Szczecin z Legią Warszawa, meczu, trener gości Marek Papszun wprowadził na boisko jednego ze swoich ulubieńców - Zorana Arsenicia, który w doliczonym czasie gry zdobył gola na wagę zwycięstwa.

± Sprowadzenie Kameruńczyka sprawiło, że na boczny tor odsunięty został Karol Angielski. Były wicekról strzelców ekstraklasy, nawet nie znalazł się w szerokiej kadrze na mecz inaugurujący sezon 2026/27. Spotkanie na ławce rozpoczął też Kamil Grosicki, a z opaską kapitańską wyszedł Linus Wahlqvist. Szwed nie oddał jej nawet gdy „Grosik” wszedł z rezerwy. To znak zmiany hierarchii w zespole Portowców. „Portowców”.

± Mecz wyraźnie układał się na remis. Oba zespoły lepiej grały w destrukcji niż ofensywie. Wprawdzie już w 7. minucie Mileta Rajović trafił do siatki Pogoni po rzucie rożnym, ale w całej sytuacji najpierw zagrał ręką i gol nie został uznany. W 31. min Nsame mógł z kolei upokorzyć swój były zespół, ale jego główkę z największym trudem sparował na róg Otto Hindrich. Więcej ciekawych sytuacji w pierwszej części nie było.

± Z kolei w 66. minucie Hindrich ponownie uratował Legię przed stratą gola. Tym razem główkował Paul Mukairu, ale rumuński golkiper końcami palców wyciągnął piłkę tuż przy słupku. W 72. min z kolei minucie szczęście było po stronie Pogoni i jej golkipera. Pogoni. Bramkarz „Portowców” Valentin Cojocaru instynktownie odbił dwa strzały zawodników Legii - najpierw Zjawińskiego, potem Rajovicia. Gdy I gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w zamieszaniu podbramkowym, trzy metry od bramki, Arsenić odbił piłkę, Dimitrios Keramitsis przyjął ją na klatkę, ale sędziowie uznali, że futbolówka całym obwodem przekroczyła linię. W efekcie dało to zwycięstwo legionistom.

− W drugiej odsłonie spotkania do siatki gospodarzy trafił niwy nabytek „Wojskowych” z ... Polonii Warszawa - Łukasz Zjawiński, ale gol ponownie nie został uznany – wcześniej był spalony. W 66. min Hindrich ponownie uratował Legię przed stratą gola. Tym razem główkował Paul Mukairu, a Niemiec końcami palców wyciągnął piłkę tuż przy słupku.

+ W 31. min Nsame mógł z kolei upokorzyć swój były zespół, ale jego główkę z największym trudem sparował na róg Otto Hindrich. Więcej ciekawych sytuacji w pierwszej części nie było.

+ W drugiej odsłonie spotkania do siatki gospodarzy trafił nwy nabytek „Wojskowych” Łukasz Zjawiński, ale gol ponownie nie został uznany. Sędziowe dopatrzyli się offside'u Milety Rajovicia, którego postawa w piątkowy wieczór w Szczecinie ponownie odebrała bramkę Legii...

akapit zmieniony zaobserwowano 25.07 01:41 · kopiuj link do tej zmiany

Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy

Treść

± Dużo więcej emocji (przynajmniej na papierze) powinno za to dostarczyć spotkanie w Szczecinie. Tam miejscowa Pogoń, która wciąż nie może doczekać się pierwszego w historii klubu trofeum (nigdy nie byli ani mistrzem) wywalczonego na polskich boiskach podejmowała Legię Warszawę, która po ostatnim sezonie ma sporo do udowodnienia reszcie stawki.

± Spotkanie miało dość dramatyczny przebieg - szczególnie dla fanów drużyny z Warszawy. Rzadko się bowiem zdarza, by gra napastnika doprowadziła bezpośrednio do anulowania... dwóch bramek, jakie ten zespół strzelił. Właśnie tego doświadczyli w piątkowy wieczór legioniści. Ostatecznie do Warszawy Legia wraca z trzema punktami. Na dwie minuty przed końcem meczu Pogoni Szczecin z Legią Warszawa, trener gości Marek Papszun wprowadził na boisko jednego ze swoich ulubieńców - Zorana Arsenicia, który w doliczonym czasie gry Chorwat zdobył gola na wagę trzech punktów . zwycięstwa.

akapit zmieniony zaobserwowano 24.07 23:50 · kopiuj link do tej zmiany

Udana inauguracja Legii w Szczecinie. „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy

Treść

± Pierwszą groźną sytuację stworzyli w 4. minucie goście, ale po rzucie rożnym Karol Fila główkował nad poprzeczką. Z kolei w 41. min Lisandro Semedo uderzył nieznacznie obok słupka. Pomiędzy tymi strzałami na boisku niewiele się działo. Nie brakowało natomiast żółtych kartek – do przerwy sędzia Jarosław Przybył pokazał ich aż pięć. Końcówka pierwszej połowy należała do miejscowych. W 43. min minucie po zagraniu z prawej strony Grzesika pierwszą bramkę w tym sezonie zdobył Alves. A w pierwszej minucie doliczonego czasu po rzucie różnym fatalnie przestrzelił głową Abdoul Tapsoba.

± Dużo więcej emocji (przynajmniej na papierze) powinno za to dostarczyć spotkanie w Szczecinie. Tam miejscowa Pogoń, która wciąż nie może doczekać się pierwszego w historii klubu trofeum (nigdy nie byli ani mistrzem, ani też zdobywca Pucharu Polski) mistrzem) wywalczonego na polskich boiskach podejmował podejmowała Legię Warszawę, która po ostatnim sezonie ma sporo do udowodnienia reszcie stawki.

± Spotkanie miały miało dość dramatyczny przebieg - szczególnie dla fanów drużyny z Warszawy. Rzadko się bowiem zdarza, by gra napastnika doprowadziła bezpośrednio do anulowania... dwóch bramek, jakie ten zespół strzelił. Właśnie tego doświadczyli w piątkowy wieczór legioniści. Ostatecznie do Warszawy Legia wraca z trzema punktami. Na dwie minuty przed końcem meczu Pogoni Szczecin z Legią Warszawa, trener gości Marek Papszun wprowadził na boisko jednego ze swoich ulubieńców - Zorana Arsenicia. W Arsenicia, który w doliczonym czasie gry Chorwat zdobył gola na wagę trzech punktów dla warszawian. .

nagłówek zaobserwowano 24.07 23:45 · kopiuj link do tej zmiany
Nagłówek

Udana inauguracja Legii w Szczecinie. Zdecydowało trafienie „żołnierza „Żołnierz Papszuna” na ustach stolicy