← Polowanie na dziki z użyciem termowizorów
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Ile święty Hubert pozwoli. Jak zabija się dziki. Cz.1

3 zmiany po publikacji w ciągu 81 h 21 min: 7 akapitów zmienionych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 25.07 o 07:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

25.07 07:21 28.07 16:41
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 25.07 08:41–28.07 16:41 · dopisanie · 1 akapit, 4 słowa rozwiń
  2. Treść

    ±Jeszcze niedawno ryczałt za zastrzelenie odyńca czy warchlaka wynosił 300 zł, a za zabicie lochy – 650. 650 zł. 80 procent tej kwoty dostawał myśliwy, a 20 – PZŁ lub zarządca obwodu łowieckiego. W marcu 2026 stawka się zmieniła – po interwencji Ministerstwa Klimatu i Środowiska ujednolicono ryczałt. Niezależnie, jakiej płci dzik został zabity, należy się za niego 350 zł. Myśliwy dostaje 40 procent – czyli 140 złotych.

  3. Treść

    ±Były myśliwy: Kiedyś podchodziło się dzika z dubeltówką, mógł wyczuć człowieka i uciec. Teraz poluje się z termowizorami, zwierzę nie ma szans. To już nie jest łowiectwo. To egzekucje. BEZBRONNE, „BEZBRONNE”, cykl OKO.press o zwierzętach, które powinniśmy otoczyć ochroną. ochroną

    ±W lutym zabito matkę z młodymi przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii na ul. Sobieskiego w Warszawie. Jesienią na osiedlu Gdańsk Chełm myśliwi strzelali do lochy. Nie zabili jej, zadali tylko głębokie rany. Umierała kilka dni, zagubione warchlaki biegały między blokami.

    ±Bobrzą tamę ktoś rozjechał koparką. Łosia zabił myśliwy, bo „pomylił z dzikiem”. Żubr zginął na drodze, potrącony przez auto. Dzikie zwierzęta giną, tracą domy, są płoszone. W reporterskim cyklu OKO.press „BEZBRONNE „BEZBRONNE” pokazujemy, jaka jest sytuacja zwierząt w Polsce. Jak prawo, które miało chronić, nie chroni. Jak człowiek, który miał pomóc – szkodzi i zabija.

    ±Jeszcze niedawno ryczałt za zastrzelenie odyńca czy warchlaka wynosił 300 zł, a za zabicie lochy – 650. 80 procent tej kwoty dostawał myśliwy, a 20 – PZŁ lub zarządca obwodu łowieckiego. W marcu 2026 r. stawka się zmieniła – po interwencji Ministerstwa Klimatu i Środowiska ujednolicono ryczałt. Niezależnie, jakiej płci dzik został zabity, należy się za niego 350 zł. Myśliwy dostaje 40 procent – czyli 140 złotych.

    ±Rzeź dzików trwa od 2014 r., roku, kiedy pojawił się w Polsce pierwszy przypadek ASF. Początkowo organizowana była tylko w regionach, gdzie stwierdzono wirusa. W 2019 roku ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski ogłosił masowy odstrzał w całym kraju.

    ±Dwa lata później Państwowa Rada Ochrony Przyrody, czyli eksperci doradzający resortowi klimatu i środowiska, podała jeszcze gorsze wyniki walki z ASF: „Od marca 2019 r. do końca lutego 2023 r. (cztery sezony łowieckie) zabito w Polsce ponad 1 milion 316 tysięcy dzików. Według Głównego Inspektoratu Weterynarii (GIW) w latach 2019 – 2023 2019-2023 potwierdzono 12 169 ognisk ASF u dzików. Większość tych ognisk dotyczyła odnalezionych dzików padłych z powodu ASF, a tylko 27% 27 proc. (niecałe 5 tys.) stanowiły dziki odstrzelone, u których (...) stwierdzono obecność wirusa ASF. Zatem zaledwie 0,4% 0,4 proc. z 1 miliona 316 tysięcy zastrzelonych dzików było zarażonych ASF”.