Treść
+Były premier był pytany, czy założy partię polityczną. — Nie ma debaty na ten temat. Byliśmy bardzo zaskoczeni tym brutalnym wypchnięciem nas z PiS. Walczyliśmy do samego końca. Ta ręka do zgody została odtrącona — odpowiedział.
+— Z ręką na sercu zależało mi na dwóch rzeczach: żeby pokonać Donalda Tuska i żeby nie było to pyrrusowe zwycięstwo — powiedział i odniósł się do wyborów w 2023 roku, kiedy PiS wygrał, ale nie miał większości potrzebnej do rządzenia.
+Dopytywany o to, czy jest już "dogadany" z PSL albo Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, odparł: "nie prowadzimy takich rozmów". Dodał, że osoby związane z obecnym rządem są "odpowiedzialne za to zło", które się dzieje i nie są partnerami do rozmów.