← „Po prostu mają nas w d*pie?” Jak żyje Krym bez benzyny, prądu i pod ostrzałem [Reportaż]
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

„Po prostu mają nas w d*pie?” Jak żyje Krym bez benzyny, prądu i pod ostrzałem [Reportaż]

1 zmiana po publikacji w ciągu 5 h 10 min: 10 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 25.07 o 19:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

25.07 19:21 26.07 00:31
treść i dopisania 00:31
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Mimo obowiązywania stanu nadzwyczajnego władze Krymu nadal zachęcają turystów do przyjazdu i podkreślają, że dla gości półwyspu nie obowiązują żadne ograniczenia. Wielu jednak rezygnuje z wyjazdu z własnej woli. Liczba anulowanych rezerwacji na Krymie wzrosła w ciągu roku o 87,9%. 87,9 procent.

    ±Pierwszym punktem mojej podróży jest Teodozja – jedno z najpopularniejszych miejsc wypoczynkowych na wschodnim wybrzeżu. Właścicielka pensjonatu potwierdza, że w czerwcu odwołano aż 85% 85 procent rezerwacji. Jest przekonana, że turyści niepotrzebnie się obawiają, a panikę podsycają media i prowokatorzy.

    ±„U nas wszystko jest w porządku: woda i prąd są, morze jest czyste. Drony nie latają, ludzi nie zabijają, jedzenia nie brakuje. Ale nasi klienci czytają, że u nas trwa wojna, wojna i odwołują rezerwacje. A słuchać, że u nas jest tak samo jak wszędzie, nikt nie chce” – mówi.

    ±- Bardzo nam się tu z mężem podoba. Nie widzę tutaj żadnego zagrożenia. Mieszkamy w Briańsku – Briańsku, tam ryzyko jest większe. Były niewielkie przerwy w dostawie [prądu], ale niezbyt częste – opowiada 54-letnia kobieta.

    ±Obiecuję, że niczego nie będę przekłamywać, przekłamywać i mężczyzna od razu się ożywia.

    ±- A słyszeliście, co było w Woroneżu? – wtrąca się Władimir. – W tym tygodniu rakietami uderzyli w fabrykę produkującą mikrochipy. W mediach powiedzieli, że zginęło pięć osób, ale moi krewni znają ludzi, którzy tam pracują, i oni mówią, że zginęło 380 osób. (Redakcja „Vot Tak” nie była w stanie potwierdzić tej informacji.) informacji). A nasz Władimir Władimirowicz, za przeproszeniem, ciągle mówi o „czerwonych liniach”! I kiedy te czerwone linie wreszcie zostaną przekroczone? Nie daj Boże, żeby weszli na nasze terytorium – i co wtedy? Sudża była zajęta przez rok. Cały rok!

    ±Na dworcu autobusowym dowiaduję się, że z powodu niedoboru paliwa ograniczono liczbę kursów. Godziny odjazdu kilku autobusów zostały zamazane czarnym markerem. Z tablicy ogłoszeń spogląda na mnie Putin, obok widnieje jego cytat zapisany kursywą: „Rosja nie rozpoczyna wojen. Rosja je kończy.” kończy”.

    ±Wielu z nich skarży się, się skarży, że zdobycie kodu QR udało się dopiero po wielu próbach.

    ±- Dwa razy już nic z tego nie wyszło – system mnie wyrzuca i tyle. Dzisiaj będę próbował z czterech telefonów naraz – narzeka mężczyzna, któremu nie udało się dostać kodu.- kodu. – Tym razem złapałem kod za trzecim razem. podejściem. Wcześniej przez cztery dni z rzędu próbowałem bez skutku. To loteria – program nie nadąża z obsługą zgłoszeń. Kiedy jeszcze tankowaliśmy w zwykłej kolejce, raz czekałem dwie i pół godziny. A to jeszcze niewiele – zdarzało się stać nawet po cztery godziny – wspomina około trzydziestopięcioletni mężczyzna, czekający przy dystrybutorze.

    ±Oficjalnie poinformowano, że naprawy zakończyły się jeszcze tej samej nocy. Jednak dwie osoby opowiedziały mi, że nie miały prądu przez trzy dni. Nic dziwnego, że tego lata liczba anulowanych rezerwacji w Sewastopolu wzrosła o 78,9%. 78,9 procent.