±W trakcie Tour de France zdarzyło się nawet, że Gradek zajmował ostatnie miejsce. Uważa, że to też może być… fajne. — Na przykład w czasówce startowałem jako pierwszy i to dawało bardziej pozytywne odczucia. Pamiętam, że kiedyś było tak, że za ostatnie miejsce w klasyfikacji generalnej wychodziło się na podium po jakieś nagrody, więc była większa "walka". Szczerze mówiąc, gdybym miał skończyć drugi od końca, to chyba lepiej być ostatnim, bo wtedy przynajmniej każdy o tym wie i coś powie — śmieje się Polak.
+W trakcie Tour de France zdarzyło się nawet, że Gradek zajmował ostatnie miejsce. Uważa, że to też może być… fajne.