← możliwość koalicji Konfederacji z rządem
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Wipler: "Konfederacja z Morawieckim? Nasi wyborcy nie lubią spekulacji"

2 zmiany po publikacji w ciągu 39 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 27.07 o 09:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.07 09:31 27.07 10:10
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Wipler zapytany został również o to, dlaczego Przemysław Czarnek drażni Konfederację. - Ktoś chodzi w naszych butach - odparował odparł polityk, tłumacząc, że Czarnek nie jest, jego zdaniem, dobrym kandydatem na premiera i Konfederacja nigdy go nie poprze. Podobnie byłoby, gdyby pojawił się nowy kandydat na to stanowisko - Zbigniew Bogucki, obecny szef Kancelarii Prezydenta. - Jest pisowcem, reprezentuje PiS - wyjaśnił.

  2. Treść

    ±- To, że nie chcę spekulować na temat współpracy z Morawieckim, nie oznacza, że jestem otwarty na wykluczanie czegokolwiek - mówił poseł Konfederacji w rozmowie w Radiu Zet. Podkreślał, że były premier Prawa i Sprawiedliwości popełnił w przeszłości wiele błędów, ale jest bardzo pracowity. polityk Polityk nie wyklucza, ż że współpraca jest możliwa, ale nie chce spekulować.

    ±- Wielu wyborców prawicy teraz zobaczy, że jest ideowa, niekłócąca się prawica, która jest konsekwentna i w wielu przypadkach miała rację. Bo to to, co teraz jest krytyką Morawieckiego, to myśmy już wcześniej mówili - dodawał poseł Konfederacji.

    ±Zabrał także głos w sprawie przywrócenia poboru do wojska, co wspierać ma Konfederacja. Jednak Wipler wyjaśniał, że nie chodzi o taką formułę, jaka obowiązywała w Polsce w przeszłości. Wspomniał o rezerwistach "jeźdżących "jeżdżących do domu". - Mam świadectwa starszych kolegów, jak to wyglądało. Tak nie będzie - zapewnił, komentując, że wyjęcie młodego człowieka "z domu" na dwa lata, pozbawienie możliwości pracy, nie miało sensu. - Będą przeszkolenia, które wojsko będzie prowadzić, może w trakcie studiów, to kwestia techniczna - powiedział.