Ogromne pożary rozpaliły polityczny kryzys w Hiszpanii
Historyczne pożary w Hiszpanii zmusiły do ewakuacji ponad 100 tys. osób. Walka z żywiołem jest jednak utrudniona przez brak rąk do pracy w służbach i ich niedofinansowanie. Politycy skaczą sobie do gardeł.
± Skala kryzysu jest tak duża, że rząd premiera Pedro Sancheza ogłosił stan wyjątkowy. To krok prawny, który umożliwia ministerstwu spraw wewnętrznych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych przejęcie kontroli nad koordynacją wszystkich działań i zasobów na szczeblu krajowym, regionalnym i lokalnym.
± Środek ten jest w hiszpańskim przypadku godny uwagi.
± "Wszyscy wiemy, że Wojskowa Jednostka Ratunkowa [oddział hiszpańskich sił zbrojnych odpowiedzialny za udzielanie pomocy w przypadku klęsk żywiołowych] stała się nową służbą przeciwpożarową dla wspólnot autonomicznych rządzonych przez Partię Ludową" — napisał Puente na X. "Obniżają podatki dla bogatych, tną wydatki na usługi publiczne, a potem proszą rząd centralny o rozwiązanie ich problemów".