Treść
+ Śledztwo dotyczyło doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r., do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, w kwocie "nie mniejszej niż 1 300 000 euro", przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna.
+ Jak wyjaśniła prokuratua, chodziło o wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do posiadania uprawnień do podejmowania decyzji w imieniu tej spółki, zamiaru realizacji inwestycji w postaci budynku wysokościowego na nieruchomości usytuowanej w Warszawie przy ul. Srebrnej oraz zamiaru wywiązania się wobec pokrzywdzonego z zapłaty wynagrodzenia za wykonanie zlecenia w imieniu spółki, polegającego na podjęciu się działań związanych z przygotowaniem tej inwestycji. Śledztwo umorzono "wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
+ Prokuratura przypomniała, że śledztwo dotyczyło też sprawy przyjęcia 7 lutego 2018 r. korzyści majątkowej w kwocie 50 tys. zł przez członka Rady Fundacji "Instytut im. Lecha Kaczyńskiego" w zamian za "nadużycie udzielonych mu uprawnień i niedopełnienie ciążących na nim obowiązków", co mogło wyrządzić Fundacji szkodę majątkową. Również w tej sprawie prokuratura stwierdziła, iż "czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
+ W śledztwie chodziło też o "nakłanianie" w lutym 2018 r. Geralda Birgfellnera do udzielenia korzyści majątkowej w kwocie 100 tysięcy zł. członkowi Rady Fundacji "Instytut im. Lecha Kaczyńskiego", a następnie ułatwienia udzielenia ustalonemu członkowi rady nadzorczej tej fundacji korzyści majątkowej w kwocie 50 tysięcy złotych i jej przyjęcia "w zamian za nadużycie przez Radę udzielonych jej uprawnień lub niedopełnienie ciążących na niej obowiązków". Także w tej kwestii umorzenie dotyczyło stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.