±Śledztwo Przypomnijmy, śledztwo dotyczyło doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r., do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, w kwocie "nie mniejszej niż 1 300 000 euro", przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
-
11:41–11:51 · 3 dopisania · 9 akapitów, 296 słów rozwiń
- Treść
+Pytany o sprawę mec. Giertych odpiera zarzuty i stwierdza, że wyciek nastąpił z prokuratury.
- Treść
+Śledztwo dotyczyło doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r., do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, w kwocie "nie mniejszej niż 1 300 000 euro", przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna.
+Jak wyjaśniła prokuratua, chodziło o wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd co do posiadania uprawnień do podejmowania decyzji w imieniu tej spółki, zamiaru realizacji inwestycji w postaci budynku wysokościowego na nieruchomości usytuowanej w Warszawie przy ul. Srebrnej oraz zamiaru wywiązania się wobec pokrzywdzonego z zapłaty wynagrodzenia za wykonanie zlecenia w imieniu spółki, polegającego na podjęciu się działań związanych z przygotowaniem tej inwestycji. Śledztwo umorzono "wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
+Prokuratura przypomniała, że śledztwo dotyczyło też sprawy przyjęcia 7 lutego 2018 r. korzyści majątkowej w kwocie 50 tys. zł przez członka Rady Fundacji "Instytut im. Lecha Kaczyńskiego" w zamian za "nadużycie udzielonych mu uprawnień i niedopełnienie ciążących na nim obowiązków", co mogło wyrządzić Fundacji szkodę majątkową. Również w tej sprawie prokuratura stwierdziła, iż "czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
+W śledztwie chodziło też o "nakłanianie" w lutym 2018 r. Geralda Birgfellnera do udzielenia korzyści majątkowej w kwocie 100 tysięcy zł. członkowi Rady Fundacji "Instytut im. Lecha Kaczyńskiego", a następnie ułatwienia udzielenia ustalonemu członkowi rady nadzorczej tej fundacji korzyści majątkowej w kwocie 50 tysięcy złotych i jej przyjęcia "w zamian za nadużycie przez Radę udzielonych jej uprawnień lub niedopełnienie ciążących na niej obowiązków". Także w tej kwestii umorzenie dotyczyło stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego.
- Treść
+Czytaj też: Nowe oskarżenia pod adresem Kacprzyka. Jego prawnik zabrał głos
+Rzecznik NIL reaguje na ofertę lekarza. "Powodzenia w prywacie"
+"Gardzę wami". Anna Maria Żukowska oburzona materiałem Kanału Zero
+Ambasada w Watykanie bez szefa. Przyjaciel Dudy wraca do Polski