Treść
± Wiele osób było też zadowolonych z "widowiska", zwłaszcza przeciwnicy PiS, choć także sympatycy partii nie kryli zażenowania. "Sygnałem ostrzegawczym jest to, że krytyka nie zamyka się w gronie sympatyków opozycji – rozgoryczenie słychać także od strony elektoratu, który deklaruje, że nadal zamierza głosować na to ugrupowanie, co oznacza erozję zaufania bez odpływu deklarowanego poparcia, a to bywa najtrudniejsze do odwrócenia" - napisali analitycy.
− "Dominującą falą jest przekonanie, że sam Kurski stał się dla PiS obciążeniem większym niż korzyścią – narracja o toksycznym wizerunku wysuwa się zdecydowanie na prowadzenie i rośnie z każdą kolejną godziną trwania sporu. Tuż za nią podąża fala przypominająca własną przeszłość Kurskiego: wcześniejszy rozłam, sposób zarządzania telewizją publiczną, wątki osobiste – wszystko wraca jako broń przeciwko niemu i nie wygasa, tylko zbiera kolejne wątki" - podaje Res Futura.
− "Poza samym sporem wewnątrzpartyjnym korzyść wizerunkową odnoszą też środowiska spoza Prawa i Sprawiedliwości – obecna koalicja rządząca i Konfederacja – dla których każda godzina trwania tego sporu jest argumentem samym w sobie, niezależnie od tego, kto ma rację merytorycznie" - dodają analitycy.
+ Wiele osób było też zadowolonych z "widowiska", zwłaszcza przeciwnicy PiS, choć także sympatycy partii nie kryli zażenowania.