Fikcyjne uczelnie i studenci z zagranicy. Poznaliśmy kulisy procederu
± Onet widział fikcyjne zaświadczenia, opieczętowane i podpisane przez dra Dariusza M. To prezes i właściciel spółek oficjalnie zajmujących się działalnością edukacyjną. Odwiedziliśmy jego uczelnię wyższą zarejestrowaną na warszawskim Bemowie i liceum dla dorosłych w centrum Sieradza. Nie udało nam się w nich znaleźć ani jednego studenta, nauczyciela, czy wykładowcy.
± Dotarliśmy za to do interesujących informacji o samym Dariuszu M. Mężczyzna w maju został zatrzymany w spektakularnej akcji policji, a prokuratura zarzuca jego grupie doprowadzenie do wielomilionowych strat publicznych środków. Dyrektor jest dobrze znany sieradzkim urzędnikom, którzy próbują teraz odzyskać setki tysięcy złotych wypłacone wcześniej jego szkołom.
− Maria wskazuje, że fikcyjne dokumenty otrzymała od zatrudniającej ją agencji pracy. Status studenta pozwala pracodawcom unikać skomplikowanej procedury uzyskiwania pozwoleń na pracę, a w niektórych przypadkach — także płacenia składek do ZUS.
+ Maria, kolumbijska imigrantka, wskazuje, że fikcyjne dokumenty otrzymała od zatrudniającej ją agencji pracy.