„PO miała Jacka Murańskiego, PiS ma Kurskiego”. Były premier Mateusz Morawiecki w „Godzinie Zero”
± Z koeli kolei w weekend na antenie Telewizji Republika Jacek Kurski ostro zaatakował Mateusza Morawieckiego, oskarżając go o próbę rozbicia PiS na zlecenie Donalda Tuska i realizację niemieckiego planu podboju Europy. Były prezes TVP mówił też o rzekomych kłopotach prawnych Morawieckiego.
+ „Dlaczego rozkręcił pan zarobkowe eldorado lekarzy, które go ostatecznym efektem jest Kacprzyk zarabiający półtora miliona rocznie?” – brzmiało pytanie jednego z widzów Kanału Zero. To nawiązanie m.in. do publikacji Portalu Zero z ostatnich tygodni, w których ujawniliśmy przypadki nadużyć w szpitalnych oddziałach ratunkowych.
+ – Było inaczej – odparł Morawiecki. – Pensje w służbie zdrowia były do 2015 r. skandalicznie niskie. Dziś, po rządach PiS, to pensje godne (…) nadużycia o jakich pan mówi, jakie zrobił Kacprzyk, pracując w czterech szpitalach jednocześnie nie mają nic wspólnego z czasem kiedy ja byłem premierem – powiedział.
+ – Nadużycia mają wiele wspólnego z brakiem zdolności do nadzoru – ocenił. Jak dodał, łączenie podwyżek w służbie zdrowia z nadużyciami lekarzy jest nieuczciwe.
+ Jacek Prusinowski wspomniał o przypadkach z czasów pandemii COVID-19, „kiedy pacjentów przeprowadzano przez cały szpital, żeby wszystkim udało się zdobyć dodatki kowidowe”. – Nie wiem, czy przez cały szpital – odparł Morawiecki. – Wiem, że kiedy wybuchła pandemia, mieliśmy do czynienia z bardzo smutną czy skandaliczną sytuacją, gdzie brakowało chętnych lekarzy do bycia przy pacjentach – powiedział. Jak przekonywał, rząd wówczas starał się skłonić lekarzy do pracy nie poprzez „politykę kija”, tylko „politykę marchewki”.