Treść
± Minister spraw wewnętrznych i administracji poinformował, że jeden z mężczyzn został zatrzymany przez policyjnych kontrterrorystów, gdy próbował opuścić Wrocław. Więcej szczegółów na temat zdarzenia przekazała Dolnośląska Policja.
+ Jak poinformowano, zatrzymani to mężczyźni w wieku 27 i 45 lat. "Zatrzymani byli już wcześniej wielokrotnie notowani za różnego rodzaju czyny zabronione. Policjanci nadal intensywnie pracują nad sprawą, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tego skandalicznego zdarzenia i zatrzymać pozostałych sprawców" - przekazano.
+ W akcji ujęcia potencjalnych winnych uczestniczyli funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji we Wrocławiu, policjanci pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz Komisariatu Policji Wrocław-Osiedle.
+ "Nie ma zgody na przemoc i zachowania zagrażające życiu oraz zdrowiu drugiego człowieka. Każda osoba odpowiedzialna za ten brutalny atak poniesie konsekwencje przewidziane prawem" - podkreślono w oświadczeniu policji.
+ Zdarzenie wywołało reakcję zarówno ze strony władz miasta, jak i Konsulatu Generalnego Ukrainy we Wrocławiu.
+ "Musimy zauważyć, że w ostatnim czasie przypadki przemocy i agresji zdarzają się w Polsce częściej, a obywatele Ukrainy są ich ofiarami. Każdy taki przypadek wymaga dokładnego śledztwa i właściwej oceny prawnej" - napisano w oświadczeniu placówki.
+ Według konsulatu minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zwrócił się w tej sprawie do polskich służb. Obszerny apel do mieszkańców opublikował także prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
+ "W naszym mieście nie ma i nie będzie przyzwolenia na przemoc motywowaną nienawiścią, ksenofobią czy uprzedzeniami narodowościowymi. Każdy człowiek, niezależnie od tego, jakim językiem mówi, skąd pochodzi i w co wierzy, ma prawo czuć się we Wrocławiu bezpiecznie" - oświadczył.