← opuszczenie obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ przez USA
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Amerykanie opuścili salę w ONZ. Zirytował ich "bełkot" Francji

1 zmiana po publikacji w ciągu 2 h 10 min: lead raz, 3 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 28.07 o 04:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

28.07 04:30 28.07 12:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 28.07
    lead · 3 akapity zmienione
    Lead

    - Francuskie wypowiedzi to upolityczniony bełkot i nieszczere polityczne popisy - oświadczył zastępca przedstawiciela USA przy ONZ Dan Negrea. Amerykańska delegacja opuściła w poniedziałek posiedzenie Rady... Rady Bezpieczeństwa w trakcie przemówienia przedstawiciela Francji. To protest przeciwko porównywaniu Stanów Zjednoczonych do reżimów autorytarnych. -...

    Treść

    ±Zastępca przedstawiciela USA przy ONZ Dan Negrea odniósł się później do tego kroku sprawy w oficjalnym oświadczeniu i wyjaśnił powody bojkotu.

    ±Zastępca przedstawiciela dodał przy tym stanowczo, że z perspektywy Waszyngtonu francuskie wypowiedzi były wyłącznie "upolitycznionym bełkotem" oraz "nieszczerymi politycznymi popisami".

    ±Incydent na sali obrad to kontynuacja sporu, który wybuchł w miniony weekend na platformie X. Między dwoma stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa doszło do napiętej wymiany zdań. Francja publicznie skrytykowała Stany Zjednoczone za przyłączenie się do Rosji, Korei Północnej i siedmiu innych państw, które w piątek zagłosowały przeciwko przedłużeniu o cztery lata mandatu Volkera Tuerka, wysokiego komisarza ONZ do spraw praw człowieka. Wystąpienia Paryża Paryża, porównujące USA do państw autorytarnych autorytarnych, spotkały się z kategoryczną reakcją.