±We wtorek, 28 lipca, regiony takie jak Podlasie, Warmia, Mazury oraz Wybrzeże Gdańskie pozostają jeszcze pod słabnącym wpływem wilgotnego układu niskiego ciśnienia, który powoli odsuwa się w kierunku Skandynawii. W tych rejonach, a także wysoko w Tatrach i na Podhalu, zachmurzenie przejściowo wzrośnie i mogą pojawić się słabe, przelotne opady deszczu.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±We wtorek, 28 lipca, regiony takie jak Podlasie, Warmia, Mazury oraz Wybrzeże Gdańskie
pozostajapozostają jeszcze pod słabnącym wpływem wilgotnego układu niskiego ciśnienia, który powoli odsuwa się w kierunku Skandynawii. W tych rejonach, a także wysoko w Tatrach i na Podhalu, zachmurzenie przejściowo wzrośnie i mogą pojawić się słabe, przelotne opady deszczu.±W Warszawie termometry wskazują przyjemniejsze 23 st. C, a na Dolnym Śląsku i w Ziemi Lubuskiej - do 24 st. C. Uczucie chłodu na północy, w rejonie Trójmiasta, Pucka i Władysławowa
potęgujepotęgować będzie umiarkowany, a momentami silniejszy wiatr z zachodu, który nad samym morzem w porywach rozpędzi się do około 50 km/h.±Środa, 29 lipca, upłynie pod znakiem bezchmurnego nieba i pełnego słońca w całym kraju. Mieszkańcy takich miast jak Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Wrocław oraz Opole jako pierwsi poczują uderzenie gorąca, gdzie termometry wskażą maksymalnie
do29 st. C.±
Piątek,W piątek, 31 lipca, fala upałów dotrze do większości regionów kraju. Od Rzeszowa, przez Radom, aż po Bydgoszcz - niebo będzie bezchmurne i słoneczne.±Pogoda na weekend. Gwałtowne burze zakończą falę
upałówupałów, ale na krótko - 28.07nagłówek · 6 akapitów zmienionych · 3 akapity usunięte · 4 akapity dopisaneNagłówek
Piekielna falaFala upałów zaleje Polskę. Nadchodzi afrykański żarTreść±We
wtorekwtorek, 28 lipca, regiony takie jak Podlasie, Warmia, Mazury oraz Wybrzeże Gdańskiepozostanąpozostaja jeszcze pod słabnącym wpływem wilgotnego układu niskiego ciśnienia, który powoli odsuwa się w kierunku Skandynawii. W tych rejonach, a także wysoko w Tatrach i na Podhalu, zachmurzenie przejściowo wzrośnie i mogą pojawić się słabe, przelotne opady deszczu.±
ŚrodaŚroda, 29 lipca, upłynie pod znakiem bezchmurnego nieba i pełnego słońca w całym kraju. Mieszkańcy takich miast jak Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Wrocław oraz Opole jako pierwsi poczują uderzenie gorąca, gdzie termometry wskażą maksymalnie do 29 st. C.±
W czwartek wyżowa, stabilna aura obejmie już absolutnie każdy zakątek naszego kraju. Nad całą Polską niebo będzie niemal bezchmurne, a palące słońce zacznie błyskawicznie nagrzewać grunt.Temperatura w dzień zacznie gwałtownie rosnąć.Prawdziwe uderzenieUderzenie gorąca odczująjednakmieszkańcy południowego zachodu. Na Dolnym Śląsku, w Legnicy, Lubinie i we Wrocławiu prognozuje się maksymalnie aż3537 st. C. Słaby i umiarkowany wiatrwiaćbędzie wiać z południa, przynosząc suche i niezwykle rozgrzane powietrze.±
SobotaSobota, 1 sierpnia, przyniesienamupragnione, choć niezwykle dynamiczne i niebezpieczne przełamanie pogody. Przeznaszkrajprzechodzićbędzie przechodzić chłodny front atmosferyczny, który zderzy się z zalegającym nad Polską ekstremalnie gorącym powietrzem zwrotnikowym.±W pasie ciągnącym się od
MazurMazur, przez Mazowsze i Łódzkie, aż po Dolny Śląsk dojdzie do rozwoju gwałtownych burz o charakterze nawałnicowym. Będą im towarzyszyć intensywne, przelotne opady deszczu oraz porywisty wiatr.±W pozostałych częściach kraju, zwłaszcza na wschodzie, wciąż utrzyma się słoneczna, ale i niezwykle upalna aura. Kontrasty termiczne nad Polską w sobotę będą gigantyczne. Podczas gdy na Pomorzu słupki rtęci wskażą maksymalnie
2519 st. C,w centralnej częścina południu kraju zanotujemy33 st. C. Najbardziej upalnie będzie na południowym wschodzie - aż 3635 st. C.−Kulminacja napływu afrykańskiego powietrza przypadnie na piątek. To będzie dzień, w którym fala upałów w Polsce pokaże swoje najbardziej ekstremalne oblicze. W większości regionów - od Rzeszowa, przez Radom, aż po Bydgoszcz - niebo będzie bezchmurne i słoneczne. Wyjątkiem będzie jedynie Pomorze Zachodnie, gdzie w rejonie Szczecina i Świnoujścia mogą rozwinąć się lokalne, gwałtowne burze oraz przelotne opady deszczu.
−Temperatura w piątkowe popołudnie w Szczecinie wyniesie 29 st. C, z kolei w Warszawie termometry wskażą rozgrzane 35 st. C. Prawdziwe piekło pogodowe prognozowane jest jednak przy samej zachodniej granicy. Na Dolnym Śląsku oraz na Ziemi Lubuskiej, w okolicach Gubina, Słubic, Zgorzelca oraz we Wrocławiu, temperatura w najcieplejszym momencie dnia wzrośnie do 38 st. C, a lokalnie może sięgnąć niewyobrażalnych 39-40 st. C.
−Czytaj też: Trzęsienie ziemi w PiS. Sondaż przed kluczowymi decyzjami w partii
+W czwartek, 30 lipca, wyżowa aura obejmie już absolutnie każdy zakątek naszego kraju. Nad całą Polską niebo będzie niemal bezchmurne, a palące słońce zacznie błyskawicznie nagrzewać grunt.
+Piątek, 31 lipca, fala upałów dotrze do większości regionów kraju. Od Rzeszowa, przez Radom, aż po Bydgoszcz - niebo będzie bezchmurne i słoneczne.
+W centralnej, zachodniej, południowej i wschodniej Polsce termometry wskażą 35 st. C, ale lokalnie temperatura może sięgnąć nawet 40 st. C.
+Kolejna fala gorąca prognozowana jest od wtorku, 4 sierpnia. Na termometrach znów zobaczymy wtedy nawet 37-38 st. C.
- 28.07lead · 4 akapity zmienione · 3 akapity usunięte · 3 akapity dopisaneLead
Zbliża się dynamiczna zmiana cyrkulacji
powietrzanad Europą Środkową. Choć początek tygodnia przynosinamjeszcze rześkietchnieniepowietrze z północnego zachodu, to już od środy rozpocznie siępotężnafala upałóww...w Polsce. Ekstremalny gorąc...Treść±
RegionyWe wtorek regiony takie jak Podlasie, Warmia, Mazury oraz Wybrzeże Gdańskie pozostaną jeszcze pod słabnącym wpływem wilgotnego układu niskiego ciśnienia, który powoli odsuwa się w kierunku Skandynawii. W tych rejonach, a także wysoko w Tatrach i na Podhalu, zachmurzenie przejściowo wzrośnie i mogą pojawić się słabe, przelotne opady deszczu.±W Warszawie termometry
wskażąwskazują przyjemniejsze 23 st. C, a na Dolnym Śląsku i w Ziemi Lubuskiejtemperatura wzrośnie- do 24 st. C. Uczucie chłodu na północy, w rejonie Trójmiasta, Pucka iWładysławowa, potęgowaćWładysławowa potęguje będzie umiarkowany, a momentami silniejszy wiatr z zachodu, który nad samym morzem w porywach rozpędzi się do około 50 km/h.±Środa upłynie pod znakiem bezchmurnego nieba i pełnego słońca w całym kraju. Mieszkańcy takich miast jak Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Wrocław oraz Opole jako pierwsi poczują uderzenie gorąca, gdzie termometry wskażą maksymalnie do
3029 st.Celsjusza.C.±Pogoda na
weekend:weekend. Gwałtowne burzew Polscezakończąafrykański horrorfalę upałów−W najbliższych godzinach czeka nas jeszcze chwila oddechu, słaby deszcz na północy oraz gwałtowne, weekendowe burze w Polsce z porywami wiatru dochodzącymi do 80 km/h. Ale już nadpełza aura, z jakiej tylko niewielu się ucieszy, bo amatorów afrykańskiego żaru nie ma w Polsce dużo.
−We wtorek nasza część kontynentu znajdzie się pod wpływem rozległego układu wysokiego ciśnienia. Główny wyż pogodowy, którego centrum zlokalizowane będzie nad Austrią, zapewni nam w większości kraju słoneczną i stabilną aurę. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądać będzie na północnym wschodzie Polski.
−Jak podaje IMGW, zupełnie inny scenariusz przyniesie nam prognoza pogody w kolejnych dniach. W środę cyrkulacja powietrza nad Polską ulegnie błyskawicznej i bardzo głębokiej transformacji. Wszystko za sprawą przebudowy pól barycznych, która otworzy szerokie wrota dla napływu zwrotnikowych mas powietrza bezpośrednio z głębi Afryki.
+Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, zachodnia i centralna część Europy znajduje się obecnie w zasięgu wyżu. Na wschodzie kontynentu pogodę kształtuje niż z ośrodkiem na północy Zatoki Botnickiej i związany z nim chłodny front atmosferyczny.
+Polska stopniowo dostaje się od południowego zachodu pod wpływ rozległego wyżu znad Europy Zachodniej i Środkowej. Z północnego zachodu napływać będzie chłodniejsze powietrze polarne morskie.
+Jak podaje IMGW, zupełnie inny scenariusz przyniesie nam prognoza pogody w kolejnych dniach.