Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"
± Daniel Obajtek po wyjściu z prokuratury odniósł się do postawionych zarzutów. — Oczywiście odmówiłem składania wyjaśnień, nie przyznaję się do zarzucanych mi celów. Pan prokurator, jaki zbieg okoliczności, że pan prokurator awansował przed postawieniem mi zarzutów — mówił europoseł. — Jeszcze raz, dumny jestem z tych zarzutów. Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia — mówił Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest "niepoważny".
− Daniel Obajtek po wyjściu z prokuratury odniósł się do postawionych zarzutów.
+ Daniel Obajtek sugeruje, że nagrania są zmanipulowane i pocięte. Na dzisiejszej konferencji prasowej stanowczo wobec takich tez oponował rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej Piotr Antoni Skiba, który odczytał fragment opinii biegłego. — Jak wynika z przeprowadzonych badań, zapis rozmowy jest autentyczny. Nie ustalono występowania przerw podczas rejestrowania zdarzenia, eliminowania fragmentów nagrania po jego utrwaleniu, ani kompilowania, czyli łączenia kilku fragmentów nagrań w jedno. Jak stwierdził biegły, dowodowe nagranie ilustruje ciągłość zapisu, a zatem nie mamy tutaj do czynienia z żadnym manipulowaniem nagraniami. Jest to autentyczne nagranie — podkreślił rzecznik.