← wróć
Onet 5 obserwowanych zmian

Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

zmiana treści zaobserwowano 28.07 13:00 · kopiuj link do tej zmiany

Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"

Treść

± Daniel Obajtek po wyjściu z prokuratury odniósł się do postawionych zarzutów. — Oczywiście odmówiłem składania wyjaśnień, nie przyznaję się do zarzucanych mi celów. Pan prokurator, jaki zbieg okoliczności, że pan prokurator awansował przed postawieniem mi zarzutów — mówił europoseł. — Jeszcze raz, dumny jestem z tych zarzutów. Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia — mówił Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest "niepoważny".

− Daniel Obajtek po wyjściu z prokuratury odniósł się do postawionych zarzutów.

+ Daniel Obajtek sugeruje, że nagrania są zmanipulowane i pocięte. Na dzisiejszej konferencji prasowej stanowczo wobec takich tez oponował rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej Piotr Antoni Skiba, który odczytał fragment opinii biegłego. — Jak wynika z przeprowadzonych badań, zapis rozmowy jest autentyczny. Nie ustalono występowania przerw podczas rejestrowania zdarzenia, eliminowania fragmentów nagrania po jego utrwaleniu, ani kompilowania, czyli łączenia kilku fragmentów nagrań w jedno. Jak stwierdził biegły, dowodowe nagranie ilustruje ciągłość zapisu, a zatem nie mamy tutaj do czynienia z żadnym manipulowaniem nagraniami. Jest to autentyczne nagranie — podkreślił rzecznik.

zmiana treści zaobserwowano 28.07 12:30 · kopiuj link do tej zmiany

Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"

Lead

Skończyło się przesłuchanie Daniela Obajtaka Obajtka w warszawskiej prokuraturze okręgowej. Europoseł PiS poinformował, że usłyszał dwa zarzuty. — Dumny jestem z tych zarzutów — stwierdził Obajtek po wyjściu z prokuratury.

Treść

± Obajtek szerzej odniósł się też do zarzutu związanego z wycofaniem numeru tygodnika "Nie". Wcześniej wielokrotnie powtarzał, że ten numer jego zdaniem "obrażał uczucia religijne, krzyż i Świętego świętego Jana Pawła II".

± — Jestem z tego zarzutu dumny. Przyznaję się do tego czynu. Kazałem wyrzucić tygodnik, "Nie", jedno wydanie, z racji tego, że to było bezczeszczenie uczuć religijnych. Jeśli byłoby to bezczeszczenie uczuć religijnych innych wyznań, wyznań niż katolików, katolickie, zrobiłbym to samo — mówił. — Zachowałem się w porządku. Pan prokurator uprawia politykierstwo. Powinien być ścigany tygodnik "Nie". Niektórzy próbowali mi wmówić, że to cenzura. Ale nie jest to żadna cenzura, bo właściciel biznesowy podejmuje decyzję, jaki tygodnik może być, a jaki nie. Nie jest to związane z żadną cenzurą — przekonywał.

± — Nie przyznałem się do obu zarzutów. W przypadku zarzutów zarzutu dotyczącego redaktora Nisztora uważam, że to wierutne kłamstwo. Nie mogę się przyznać do jakiegokolwiek wierutnego kłamstwa — mówił Obajtek. — Do drugiego zarzutu też się nie przyznałem tylko w tym zakresie, że uważałem, że postąpiłem zgodnie z prawem. Więc stawiać mi za to zarzut jest całkowitym wypaczeniem prawa — wyjaśnił.

− Przeczytaj także: "Zdrada" opłaci się Obajtkowi. "Kaczyński traktuje go jak syna"

− Przeczytaj także: Lekarz oskarżony o śmierć ojca Zbigniewa Ziobry: ta sprawa nigdy się nie zakończy

zmiana treści zaobserwowano 28.07 12:20 · kopiuj link do tej zmiany

Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"

Treść

± Prokuratura Okręgowa w Warszawie wezwała na wtorek Obajtka, aby przedstawić mu zarzuty w łącznie dwóch sprawach: wycofania w marcu 2023 r. (gdy był prezesem Orlen) ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika "Nie" oraz podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem. W obu tych sprawach Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w kwietniu tego roku.

± Sprawa fałszywych zeznań przed sądem rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., które opublikowaliśmy w marcu 2024 r. w Onecie, a które świadczyło o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem – wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.

+ Przeczytaj także: "Zdrada" opłaci się Obajtkowi. "Kaczyński traktuje go jak syna"

+ Przeczytaj także: Lekarz oskarżony o śmierć ojca Zbigniewa Ziobry: ta sprawa nigdy się nie zakończy

zmiana treści zaobserwowano 28.07 12:10 · kopiuj link do tej zmiany

Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"

Treść

± Szerzej Obajtek szerzej odniósł się też do zarzutu związanego z wycofaniem numeru tygodnika "Nie". Wcześniej wielokrotnie powtarzał, że ten numer jego zdaniem "obrażał uczucia religijne, krzyż i Świętego Jana Pawła II".

+ Sprawa fałszywych zeznań przed sądem rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., które opublikowaliśmy w marcu 2024 r. w Onecie, które świadczyło o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem – wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.

+ W Onecie ujawniliśmy m.in., że Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Dotarliśmy też do nagrania z 2018 r. i rozmowy Obajtka z Nisztorem. Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony; obaj poruszali wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.

zmiana treści zaobserwowano 28.07 12:00 · kopiuj link do tej zmiany

Daniel Obajtek usłyszał dwa zarzuty. "Jestem z nich dumny"

Treść

± Zarzuty dla Daniela Obajtka dotyczą Prokuratura Okręgowa w Warszawie wezwała na wtorek Obajtka, aby przedstawić mu zarzuty w łącznie dwóch sprawach: wycofania w marcu 2023 r. (gdy był prezesem Orlenu) Orlen) ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika „Nie” "Nie" oraz podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem, sądem dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.

+ Daniel Obajtek po wyjściu z prokuratury odniósł się do postawionych zarzutów.

+ — Oczywiście odmówiłem składania wyjaśnień, nie przyznaję się do zarzucanych mi celów. Pan prokurator, jaki zbieg okoliczności, że pan prokurator awansował przed postawieniem mi zarzutów — mówił europoseł. — Jeszcze raz, dumny jestem z tych zarzutów. Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia — mówił Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest "niepoważny".

+ Szerzej odniósł się też do zarzutu związanego z wycofaniem numeru tygodnika "Nie".

+ — Jestem z tego zarzutu dumny. Przyznaję się do tego czynu. Kazałem wyrzucić tygodnik, "Nie", jedno wydanie, z racji tego, że to było bezczeszczenie uczuć religijnych. Jeśli byłoby to bezczeszczenie uczuć religijnych innych wyznań, niż katolików, zrobiłbym to samo — mówił. — Zachowałem się w porządku. Pan prokurator uprawia politykierstwo. Powinien być ścigany tygodnik "Nie". Niektórzy próbowali mi wmówić, że to cenzura. Ale nie jest to żadna cenzura, bo właściciel biznesowy podejmuje decyzję, jaki tygodnik może być, a jaki nie. Nie jest to związane z żadną cenzurą — przekonywał.

+ — Nie przyznałem się do obu zarzutów. W przypadku zarzutów dotyczącego redaktora Nisztora uważam, że to wierutne kłamstwo. Nie mogę się przyznać do jakiegokolwiek wierutnego kłamstwa — mówił Obajtek. — Do drugiego zarzutu też się nie przyznałem tylko w tym zakresie, że uważałem, że postąpiłem zgodnie z prawem. Więc stawiać mi za to zarzut jest całkowitym wypaczeniem prawa — wyjaśnił.