Treść
− Więcej informacji podamy za chwilę
+ - Oczywiście odmówiłem składania (wyjaśnień - red.), nie przyznaję się do zarzucanych mi celów. Pan prokurator - jakiś zbieg okoliczności - awansował przed postawieniem mi zarzutów - oświadczył europoseł.
+ - Podkreślam, że jeden zarzut związany z panem redaktorem Nisztorem nie ma żadnego uzasadnienia - twierdził Obajtek, dodając, że jego zdaniem zarzut ten jest "niepoważny".
+ W kontekście zarzutu dotyczącego tygodnika "Nie", Obajtek oznajmił, że jest z niego "dumny".
+ Sprawa zeznań przed sądem rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., opublikowane w marcu 2024 r. przez Onet, które ma świadczyć o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem - wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.
+ Onet ujawnił m.in., że Obajtek w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Portal dotarł też do nagrania z 2018 r. i jego rozmowy z Nisztorem. Według Onetu Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony; obaj mieli też poruszać wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.
+ W sprawie przełamania zabezpieczeń i założenia urządzeń podsłuchowych w gabinecie prezesa Orlenu prokuratura 28 czerwca br. wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Postanowienie wydano na podstawie art. 17 par. 1 p. 1 kpk: "czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia". Niezależnie od tego - jak informowała wtedy warszawska prokuratura okręgowa - toczy się postępowanie wobec Obajtka dotyczące składania fałszywych zeznań.
+ W obu tych sprawach Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w kwietniu tego roku.