Rozłam w PiS stał się faktem? „Kieruję tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej”
+ Rzecznikiem dyscyplinarnym Prawa i Sprawiedliwości jest Karol Karski. W rozmowie z Polską Agencją Prasową potwierdził, że każdą ze spraw rozpatrzy indywidualnie.
+ Mogę w tym momencie umożliwić postępowanie w odniesieniu do danej osoby, skierować sprawę do koleżeńskiego sądu dyscyplinarnego z wnioskiem o ukaranie - to może być m.in. kara polegająca na zawieszeniu na jakiś czas albo na wykluczeniu z Prawa i Sprawiedliwości - wyjaśnił Karski, pytany o dalszy przebieg sprawy.
+ Jak zaznaczył, każdą ze spraw może rozpatrywać na dwa sposoby - wyłącznie na podstawie załączonych dokumentów, „ale jest też możliwość, żeby osoby, które są zainteresowane, przedstawiły swoje stanowisko”. Jak dodał, z każdym chętnie się spotka, a w przypadku pewnych osób „sam może mieć jakieś pytania i będzie chciał porozmawiać”.
+ Zapytany, czy członkowie stowarzyszenia mogą zostać ostatecznie wydaleni z partii, Karski podkreślił, że „nie wolno mu się nawet zastanawiać, jak ta sprawa może się zakończyć” dopóki nie zakończy się proces rozpatrywania. Komitet był dziś władny wykluczyć te osoby z partii, ale taka decyzja ostatecznie nie zapadła. Komitet w głosowaniu zdecydował się, że sprawa pójdzie standardową ścieżką statutową - doprecyzował.
+ Według informacji PAP, chwilę przed posiedzeniem Komitetu władze PiS miały przekazać Karskiemu, że to on będzie rozsądzał sprawę m.in. członków stowarzyszenia Morawieckiego. Źródło zbliżone do kierownictwa partii oceniło, że Karski „nie był zadowolony” z tego powodu.