Zaskakujący zwrot na Nowogrodzkiej. Mateusz Morawiecki nie został usunięty z PiS
± Ze wspomnianych Władze PiS zatwierdziły listę 44 osób, które nie złożyły tzw. lojalek, podpisały "lojalki". Z ustaleń Onetu wynika, że 40 kojarzonych jest z frakcją i stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. Wspomniani Europosłowie PiS Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński mieli stwierdzić nie skorzystali z kolei, partyjnego formularza, ponieważ mieli stwierdzić, że tekst dokumentu jest "upokarzający". Dwie pozostałe osoby nie doręczyły pisma, a jedynie złożyły oświadczenie ustnie.
± Władze Komitet Polityczny PiS wykorzystały wykorzystał to i skierowały skierował sprawy wszystkich posłów — zarówno tych, którzy nie złożyli "lojalek", jak i tych, którzy przysłali niewłaściwe druki — do rzecznika dyscyplinarnego PiS. Bochenek przekonuje, że taka jest procedura — według niego Komitet Polityczny nie mógł wykluczyć ludzi Morawieckiego, a może to zrobić partyjny rzecznik dyscyplinarny.
± Statut PiS mówi jednak co innego. Wedle art. 41 Komitet Polityczny PiS może wykluczyć dowolnego członka partii "w przypadku rażącego naruszenia zasad statutowych i obowiązków członka PiS uniemożliwiającego lub zagrażającego realizacji celów programowych lub linii politycznej PiS". Z kolej rzecznik dyscyplinarny nie może nikogo wykluczyć z PiS. Jeśli chce usunąć kogokolwiek z partii musi skierować wniosek w tej sprawie do Komitetu Politycznego lub sądu partyjnego.
− Bochenek podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę członków, którzy nie podpisali "lojalki".
− — Na tej liście są 44 osoby i nie są to tylko osoby ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego — przekazał rzecznik PiS. Posłowie PiS z grupy Morawieckiego w ogóle nie podpisali "lojalek". Ale jest też grupa polityków PiS, którzy przysłali "lojalki", tyle że na nieprawidłowych formularzach — w tym europosłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.
+ Rafał Bochenek przekonywał, że taka jest procedura — według niego Komitet Polityczny nie mógł wykluczyć ludzi Morawieckiego, a może to zrobić partyjny rzecznik dyscyplinarny.