← Nie mogliśmy oderwać wzroku. Za nami pierwsza połowa Nowych Horyzontów
Interia · ciche edycje po publikacji · film.interia.pl ↗

Nie mogliśmy oderwać wzroku. Za nami pierwsza połowa Nowych Horyzontów

1 zmiana po publikacji w ciągu 6 h 50 min: 1 akapit zmieniony.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 29.07 o 06:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.07 06:11 29.07 13:01
treść i dopisania 13:01
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Mary Kosiarz: Nowe Horyzonty już po raz 26. przywiozły na Dolny Śląsk wyborną selekcję niezależnych produkcji, stojącą w kontrze do typowego spojrzenia na formę i język filmowy. W sekcji Pokazy Galowe zachwyciła nas choćby "Czarna kula" i "Gentle Monster", które triumfowały na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Cannes. Doceniwszy europejski sznyt kina Marie Kreutzer i queerową autentyczność Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego, to nie im podczas wrocławskiego święta kina oddałam serce. Po powrocie z Nowych Horyzontów moich myśli ani na chwilę nie opuścił bowiem "Everytime" Sandry Wollner - awangardowy zwycięzca canneńskiego konkursu Un Certain Regard, wprost idealnie wpasowujący się w oczekiwania nowohoryzontowego widza.