← Antyukraińskie nastroje schłodzą naszą gospodarkę? Liczby mówią wszystko
Zero · ciche edycje po publikacji · zero.pl ↗

Antyukraińskie nastroje schłodzą naszą gospodarkę? Liczby mówią wszystko

1 zmiana po publikacji w ciągu 32 h 1 min: 1 akapit zmieniony, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 29.07 o 09:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.07 08:50 31.07 11:55
treść i dopisania 17:01
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 30.07
    1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Jak dodał, dodaje Grzegorz Dyjak z biura prasowego ZUS, roczny przypis składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe za obywateli Ukrainy wyniósł w 2025 r. 13,3 mld zł, co stanowiło 3,9 proc. rocznego przypisu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe za wszystkich ubezpieczonych. Mówiąc prościej – Ukraińcy wpłacili w ubiegłym roku 13,3 mld zł na świadczenia, które z ZUS dostają m.in. emeryci i renciści w Polsce.

    +Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało z kolei Zero.pl, że wśród zgłoszonych do ZUS obywateli Ukrainy ok. 56 proc. stanowili pracownicy (a więc osoby posiadające umowę o pracę), ok. 8 proc. stanowiły osoby prowadzące działalność pozarolniczą, a ok. 37 proc. – osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia lub umowy agencyjnej.

    +„Należy mieć przy tym na uwadze, że nie wszyscy pracujący obywatele Ukrainy są zarejestrowani w ZUS, pewna ich część jest ubezpieczona w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), a część pracuje na podstawie różnego rodzaju kontraktów i umów B2B niewymagających ubezpieczenia (np. działalność nierejestrowa)” – zaznacza MRPiPS.