← Akcja CBA w szpitalach mazowieckich
Interia · ciche edycje po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Agenci CBA weszli do szpitali na Mazowszu. Komunikat służb

2 zmiany po publikacji w ciągu 29 min: lead raz, 1 akapit zmieniony, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 29.07 o 10:01). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.07 09:45 29.07 15:35
treść i dopisania 10:15
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 29.07
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    "Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili przeszukania w sześciu szpitalach na terenie województwa mazowieckiego. Sprawa dotyczy mazowieckiego" - przekazało

    Treść

    ±"Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili przeszukania w sześciu szpitalach na terenie województwa mazowieckiego. mazowieckiego" - przekazało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sprawa dotyczy m.in. zamówień publicznych na rzecz placówek służby zdrowia" - przekazało Centralne Biuro Antykorupcyjne. zdrowia.

  2. 10:01–10:15 · dopisanie · 3 akapity, 159 słów rozwiń
    1. Treść

      +Działania służb w mazowieckich placówkach medycznych to pokłosie afery w Szpitalu Południowym. Przypomnijmy, że afera wokół Szpitala Południowego wybuchła po tym jak ujawniono, że Dawid Kacprzyk - młody lekarz bez specjalizacji i radny warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia KO był w tej placówce koordynatorem SOR-u i miał w ubiegłym roku zarobić w sumie ok. 1,6 mln zł. Okazało się ponadto, że w czasie, gdy powinien dyżurować w szpitalu, udzielał się politycznie i medialnie.

      +Kacprzyk miał też prowadzić na oddziale salonik VIP dla polityków KO i przyjmować ich poza kolejnością. Jeden z sygnalistów ujawnił również, że młody lekarz działał bez odpowiedniego nadzoru, mimo że nie miał jeszcze specjalizacji, co miało według jego zeznań doprowadzić do śmierci pacjentów na oddziale.

      +Pod lupą znalazło się też prosektorium Szpitala Południowego. Jego koordynator miał rzekomo bezcześcić zwłoki, pobierać pieniądze od rodzin zmarłych za czynności, które powinny być bezpłatne lub niewykonywane w prosektorium, czy namawiać je do skorzystania z usług zaprzyjaźnionej z nim firmy pogrzebowej.