Co dalej z Morawieckim? Karski mówi, czy zostanie on wyrzucony
± Sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej w środę 29 lipca rano, kiedy Mateusz Morawiecki ogłosił utworzenie nowego klubu parlamentarnego. Po tej deklaracji, deklaracji "Fakt" rozmawiał z Karolem Karskim.
± — Nie ma obowiązku, żeby ktoś się ze mną spotykał. Jestem otwarty na wyjaśnienia tych osób. Pamiętajmy, że tym postepowaniem, postępowaniem, które prowadzę, nie są objęci wyłącznie członkowie tego stowarzyszenia, ale także kilka innych osób, które chcą pozostać w PiS, ale złożyły oświadczenia na innych formularzach albo ustnie. Wszystko to jest wyjaśniane — dodaje.
± Rzecznik dyscyplinarny PiS podkreśla, że partia chciała dać szanse ludziom związanym ze stowarzyszeniem "Rozwój Plus". — My otworzyliśmy szeroko ramiona, wyszliśmy z sercem na dłoni. Procedury są nastawione na bycie razem razem, a nie osobno. Ja jestem rzecznikiem dyscyplinarnym od lat 90. Najpierw Porozumienia Centrum, potem PiS. Doskonale wiem, jak postępują osoby, które chcą być same wykluczone z partii. Tutaj liderzy tego stowarzyszenia, zachowują się właśnie w taki sposób — podsumowuje.