±- Wczoraj w godzinach popołudniowych Damian J. sam zgłosił się do aresztu na Białołęce. Natomiast jeżeli chodzi o Mikołaja N., przestał on realizować obowiązek dozoru i aktualnie jest poszukiwany przez policję - powiedziała przekazała radiu policjantka.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Lead
Drugi z kolegów Łukasza Żaka, skazanego w związku z tragicznym wypadkiem na Trasie Łazienkowskiej, stawił się do odbycia kary. Jak ustaliło Radio RDC, mężczyzna zgłosił się do zakładu
karnego po tym.karnego.Treść+Śródmiejski Sąd Okręgowy skazał Łukasza Żaka, sprawcę śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, na 20 lat więzienia. Żak może się ubiegać o zwolnienie warunkowe po 15 latach, a sąd orzekł wobec niego także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
+W tym samym procesie zapadły wyroki wobec osób oskarżonych o pomoc w próbie uniknięcia przez sprawcę wypadku odpowiedzialności karnej. Mężczyźni usłyszeli kary od pięciu do dwóch lat więzienia. Sąd wskazał, że wszyscy skazani pomagali Żakowi w ucieczce z kraju, zacierali ślady i nie pomogli na miejscu wypadku. Mowa o Kacprze K., Mikołaju O. oraz Damianie J.
+Kacper K., właściciel wypożyczalni aut, z której pochodziły pojazdy, odpowiadał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Sąd skazał go na pięć lat więzienia i orzekł zakaz prowadzenia pojazdów przez sześć lat.
+Mikołaj O. oraz Damian J. zostali oskarżeni o poplecznictwo i nieudzielenie pomocy. Obaj usłyszeli wyroki po cztery lata więzienia. Wyroki w sprawie są nieprawomocne.
+Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, gdzie zderzyły się Volkswagen i Ford. Zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny oraz ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Hospitalizacji wymagała także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.
+Po wypadku na miejsce przyjechali znajomi Łukasza Żaka i pomogli mu uciec. Zatrzymano go w Lubece w Niemczech na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
+Według opinii biegłych w chwili zdarzenia Łukasz Żak był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, którym nagrywał swoją brawurową jazdę. Miał jechać z prędkością 226 km/h, podczas gdy na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie do 80 km/h.