Treść
+ Obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie z tym związanym i konsekwencjach rodzinnych. Mówił, że wchodzono do jego domu m.in., gdy był w Sejmie, a służby o tym wiedziały. Wskazywał też, że jako przewodniczący Rady Mediów Narodowych ma nienaruszalną kadencję.
+ Podczas dyskusji Paweł Śliz (Polska 2050) – który został obrońcą Króla wybranym spośród posłów – zarzucał europejskiej prokurator generalnej, że we wniosku o uchylenie immunitetu są braki i błędy formalne i nie ma przedstawionych żadnych dowodów na winę posła Króla. Polityk złożył kilka wniosków, chciał m.in. bezskutecznie odroczenia posiedzenia komisji regulaminowej do czasu następnego posiedzenia Sejmu, które zaplanowane jest na początku września.
+ W reakcji na ten wniosek Elżbieta Witek (PiS) zarzuciła posłom KO, że próbują „przeciągnąć” sprawę posła Króla i decyzja powinna zostać podjęta na bieżącym posiedzeniu komisji. Witek i inni posłowie PiS zarzucali większości sejmowej, że uchylała wielokrotnie, od razu immunitety posłom opozycji w drobniejszych sprawach.
+ Tomasz Głogowski (KO) odpierał zarzuty o chęć przeciągania sprawy Króla, a na dowód podawał argument, że komisja pracuje – mimo wniosku Kovesi o przerwę. Głogowski jednocześnie zarzucił jej, że przyjechała do Sejmu nieprzygotowana pod względem tego, jak wygląda w Polsce procedura uchylenia immunitetu. Również argumentował, że Kovesi nie przedstawiła żadnych dowodów, że Król popełnił zarzucane mu czyny.
+ Reprezentujący Króla adwokat Ryszard Kalisz dodał, że Prokuratura Europejska powinna mieć dowody już w chwili formułowania zarzutów i wniosku o uchylenie immunitetu.
+ Czytaj także: Amerykanom zaczyna brakować rakiet. Wojna z Iranem uszczupliła arsenał