← Cztery gole Aarhus w Poznaniu. Karne decydowały o awansie w Lidze Mistrzów
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Cztery gole Aarhus w Poznaniu. Karne decydowały o awansie w Lidze Mistrzów

1 zmiana po publikacji w ciągu 25 min: 2 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 29.07 o 22:05). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.07 22:05 29.07 22:30
treść i dopisania 22:30
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Gdy w ubiegłym tygodniu Lech wygrał w Danii z mistrzem tego kraju Aarhus GF aż 4:1, trudno byłoby pewnie znaleźć w Poznaniu kogoś, kto nie połączyłby tego z pewnym już awansem do 3. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Został jeszcze rewanż przy niemal 40-tysięcznej publiczności w stolicy Wielkopolski. I w tym rewanżu nie minęła nawet godzina, a "Kolejorz" przegrywał 0:2. Wciąż sunęły ataki na bramkę Mateusza Lisa. Aż w końcu padła trzecia bramka dla AGF. Dogrywka przyniosła kolejne dwie bramki, dwa gole, po jednej jednym dla obu stron. Decydowały rzuty karne. Lech dokonał historycznej rzeczy, odpadł mimo tak gigantycznej zaliczki.

    ±Patrząc jak mocno osłabiony był w tym spotkaniu mistrz Danii, można było od "Kolejorza" oczekiwać lepszej postawy. Zwłaszcza że w 32. minucie goście dopięli swego - nonszalanckie zagranie piłki przez Roberta Gumnego przyniosło stratę, Radosław Murawski nie zdążył z pokryciem Arnstada, a Tobias Bech z dość ostrego kąta pokonał Mateusza Lisa. Stało się to, czego obawiał się Frederisek Frederiksen - gracze AGF uwierzyli, że są w stanie odwrócić losy tego dwumeczu.