Treść
+Do informacji o tym zdarzeniu odniosło się w komunikacie zamieszczonym po godz. 7 na platformie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Jak przekazało, cała sytuacja miała związek ze zmasowanym nocnym atakiem Rosji na Ukrainę. „Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej” - napisano w komunikacie DORSZ.
+Jak czytamy, najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3:29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.
+„O godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3:46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych” – napisano w komunikacie DORSZ.
+W ten rejon skierowano śmigłowiec Mi-24. „Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające” – dodano w komunikacie.