"Myślałem że szyby powylatywały". Niespokojna noc na Lubelszczyźnie
- Była 3:45. Myślałem że szyby powylatywaly. powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna,
± - Była 3:45. Myślałem że szyby powylatywaly. powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja i 10 samochodów - mówi pan Krzysztof, mieszkaniec Biskupi. To dwa kilometry od miejsca upadku i eksplozji niezidentyfikowanego obiektu. Na miejscu powstał 10-metrowy krater, który zabezpieczają służby.
± Relacje z nocnych wydarzeń płyną także od mieszkańców innych regionów województwa lubelskiego. - O 3.50 w Lublinie wyły syreny. Jestem młoda osobą, wystraszyłam się bardzo, dzieci w domu również. Nie było żadnych alertów - przekazała z kolei pani Sylwia.
± - Gdy w nocy zawyły syreny w Lublinie zabrało informacji. Była to noc, nie ma możliwości zadzwonienia gdziekolwiek. Informacji z RCB nie było. Dopiero informacja o 04:03 4.03 na profilu KiKŚ na instagramie i platofmie X dała do zrozumienia, że coś się dzieje i nie jest to błąd, nie są to ćwiczenia. I zdecydowanie tej syreny nie da się pomylić z budzikiem. Coś przerażającego - relacjonowała z kolei pani Wiktoria.
+ Relacje z nocnych wydarzeń płyną także od mieszkańców innych regionów woj. lubelskiego. Pani Joanna przekazała Polsat News informacje o trzykrotnym alarmie, który o godz. 5.50 rozległ się w Mrzeżynie.
+ Na ten moment nie ma zagrożenia dla mieszkańców.