±Inny świadek relacjonował: - Najpierw świst, później straszny wybuch. Wyszłam, zobaczyłam smugę dymu dymu. - wskazała inna mieszkanka. - Rzuciło tak człowiekiem, szklanki grały w kredensie. Tam u sąsiadów szyby wyleciały - dodał dorzucił starszy mężczyzna.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 9 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Paweł Basiak, Łukasz Dubaniewicz, Krzysztof Ryncarz, Dorota Hilger
+- Najpierw szum potężny, później huk i wszystko zadrżało. Taka eksplozja była, że się niektóre rzeczy poopierane poprzewracały - mówił jeden z mieszkańców pobliskich miejscowości w rozmowie z Polsat News.
+- Najpierw świst, później straszny wybuch. Wyszłam, zobaczyłam smugę dymu - wskazała inna mieszkanka. - Rzuciło tak człowiekiem, szklanki grały w kredensie. Tam u sąsiadów szyby wyleciały - dodał starszy mężczyzna.
+- Była chyba gdzieś 3.45. Myślałem, że szyby powylatywały, a mieszkam gdzieś ok. 1,5 km stąd. Straże, wszystko jechało. Nie wiadomo co się dzieje. Dowiedzieliśmy się, że tutaj (spadło - red.) na naszych polach. Dziwne to było. Jakby dach podniósł się. Dziwne uczucie. Wszyscy się pobudzili, nawet dzieci małe. Aż dziwne, że tutaj koledze szyb nie wybiło - relacjonował inny mieszkaniec w rozmowie z Polsat News.
- Lead
- Była 3:45. Myślałem że szyby powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna,Relacje świadków po upadku niezidentyfikowanego obiektu w Tarnawie-Kolonii. "Coś przerażającego" - 30.07lead · 3 akapity zmienione · 2 akapity dopisaneLead
- Była 3:45. Myślałem że szyby
powylatywaly.powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna,Treść±- Była 3:45. Myślałem że szyby
powylatywaly.powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja i 10 samochodów - mówi pan Krzysztof, mieszkaniec Biskupi. To dwa kilometry od miejsca upadku i eksplozji niezidentyfikowanego obiektu. Na miejscu powstał 10-metrowy krater, który zabezpieczają służby.±
Relacje z nocnych wydarzeń płyną także od mieszkańców innych regionów województwa lubelskiego.- O 3.50 w Lublinie wyły syreny. Jestem młoda osobą, wystraszyłam się bardzo, dzieci w domu również. Nie było żadnych alertów - przekazała z kolei pani Sylwia.±- Gdy w nocy zawyły syreny w Lublinie zabrało informacji. Była to noc, nie ma możliwości zadzwonienia gdziekolwiek. Informacji z RCB nie było. Dopiero informacja o
04:034.03 na profilu KiKŚ na instagramie i platofmie X dała do zrozumienia, że coś się dzieje i nie jest to błąd, nie są to ćwiczenia. I zdecydowanie tej syreny nie da się pomylić z budzikiem. Coś przerażającego - relacjonowałaz koleipani Wiktoria.+Relacje z nocnych wydarzeń płyną także od mieszkańców innych regionów woj. lubelskiego. Pani Joanna przekazała Polsat News informacje o trzykrotnym alarmie, który o godz. 5.50 rozległ się w Mrzeżynie.
+Na ten moment nie ma zagrożenia dla mieszkańców.
- Treść
±- Nie mogłam spać całą noc. Czysta, ani jednej chmurki. W pewnym momencie nad głową coś zaczęło latać. Huk ogromny, wyszłam z domu sprawdzić co się dzieje. Samoloty jakieś zaczęły latać. Potem śmigłowiec się pojawił. No strach. Ani alarmu żadnego, ani alertu RCB na telefon też nie było -
relacjonujerelacjonowała w rozmowie z reporterem Polsat News Łukaszem Dubaniewiczem pani Bożena, mieszkanka miejscowości Biskupie.±- Była 3:45. Myślałem że szyby powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja i 10 samochodów -
mówipowiedział z kolei pan Krzysztof.+Relacje z nocnych wydarzeń płyną także od mieszkańców innych regionów województwa lubelskiego. - O 3.50 w Lublinie wyły syreny. Jestem młoda osobą, wystraszyłam się bardzo, dzieci w domu również. Nie było żadnych alertów - przekazała pani Sylwia.
+- Gdy w nocy zawyły syreny w Lublinie zabrało informacji. Była to noc, nie ma możliwości zadzwonienia gdziekolwiek. Informacji z RCB nie było. Dopiero informacja o 04:03 na profilu KiKŚ na instagramie i platofmie X dała do zrozumienia, że coś się dzieje i nie jest to błąd, nie są to ćwiczenia. I zdecydowanie tej syreny nie da się pomylić z budzikiem. Coś przerażającego - relacjonowała z kolei pani Wiktoria.
-
08:12–08:15 · dopisanie · 1 akapit, 35 słów rozwiń
- Treść
+Rosja przeprowadziła nocą z środy na czwartek zmasowany atak na ukraińskie miasta. W wyniku ostrzału Lwowa, Kijowa, Krzywego Rogu oraz obwodu połtawskiego zginęło co najmniej kilka osób, w tym dwoje dzieci, a kilkadziesiąt zostało rannych.
- Treść
±Z kolei w Lublinie i na terenie większości powiatów województwa lubelskiego ok. godziny 3.50 rozbrzmiały syreny alarmowe. Alarm nie dotyczył północnych powiatów i miał związek z operowaniem rosyjskiego lotnictwa w Ukrainie. Po
pewnym czasiekilkunastu minutach sygnał rozległ się ponownie, co oznacza odwołanie alarmu. - Treść
±Z kolei w Lublinie i na terenie większości powiatów województwa lubelskiego ok. godziny 3.50 rozbrzmiały syreny alarmowe. Alarm nie dotyczył północnych powiatów i miał związek z operowaniem rosyjskiego lotnictwa w Ukrainie. Po
kilkunastu minutachpewnym czasie sygnał rozległ się ponownie, co oznacza odwołanie alarmu. - 30.072 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 6 akapitów dopisanychTreść
±- Była 3:45. Myślałem że szyby
powylatywaly.powylatywały. Zerwałem się, patrzę, jest dym. Minęło może pięć minut i na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja i 10 samochodów - mówi z kolei pan Krzysztof.±W czwartek nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło do upadku niezidentyfikowanego obiektu. Rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra przekazał PAP, że strażacy zabezpieczają krater o średnicy ok. 10
m., który znaleziono w miejscowości Tarnawa-Kolonia (woj. lubelskie).m. Wcześniej strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.−"W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia" - poinformowało Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych w komunikacie.
−Z powodu rosyjskich ataków lotniczych na Ukrainę, w Lublinie oraz w kilku innych rejonach województwa lubelskiego uruchomiony został system wczesnego ostrzegania. W Lublinie syreny zawyły w czwartek około godz. 3.50. Po kilku minutach alarm został odwołany.
+Na miejscu wciąż trwa akcja służb. - Ustalają, co to jest. Czy to jest pocisk, czy to jest rakieta - nie chcę na razie spekulować - przekazała z kolei na antenie Polsat News Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA.
+W związku z incydentem komunikat wydało także Dowództwo Rodzajów Sił Zbrojnych. "O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16" - przekazano.
+Obiekt ten następnie, o godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. "W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24" - czytamy.
+"Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim" - napisano.
+Wcześniej, kilkanaście minut po godz. 2 w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operacji polskiego lotnictwa. Poderwano myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.
+Z kolei w Lublinie i na terenie większości powiatów województwa lubelskiego ok. godziny 3.50 rozbrzmiały syreny alarmowe. Alarm nie dotyczył północnych powiatów i miał związek z operowaniem rosyjskiego lotnictwa w Ukrainie. Po kilkunastu minutach sygnał rozległ się ponownie, co oznacza odwołanie alarmu.