"Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń" - przekazał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, po tym Kosiniak-Kamysz potwierdza incydent z niezidentyfikowanym obiektem w Tarnawie-Kolonii. Opozycja żąda wyjaśnień.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 9 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- Treść
±W podobnym tonie wypowiedział się również Tomasz Grabarczyk z Konfederacji. "Na Lubelszczyźnie zawyły syreny i co dalej? Czy zwykły Kowalski wie, jak ma się w takiej sytuacji zachować? Pójść do schronu? A gdzie jest schron? Obrony cywilnej nie ma. Podręcznik bezpieczeństwa nie wypełnia tej luki" -
napisał.napisał na X.±O wyjaśnienie sytuacji do rządu zaapelował również były minister
obronyMariuszobrony Mariusz Błaszczak. "Od wczesnego rana mieszkańcy Lubelszczyzny żyją w niepewności. Usłyszeli syreny alarmowe i do tej pory nie otrzymali jasnej, oficjalnej informacji, co było przyczyną alarmu. Rząd ma obowiązek natychmiast wyjaśnić: Co dokładnie wydarzyło się nad ranem? Czy doszło do naruszenia bezpieczeństwa Polski? Czy była to rosyjska rakieta? Jeśli tak, to czemu nie uruchomiono systemów obrony przeciwlotniczej?" -napisał.zakomunikował.±"Polacy mają prawo do rzetelnej informacji. W sprawach bezpieczeństwa państwa nie może być miejsca na chaos, domysły i wielogodzinne milczenie władz. Oczekujemy natychmiastowego komunikatu rządu" -
dodał.dodał Błaszczak. - Treść
±Do tej samej kwestii odniósł się Michał Dworczyk. "Jak to mówił Donald Tusk, robimy nie
gadamygadamy. Otóż jest zupełnie odwrotnie! Zamiast skorzystać z konstruktywnych rozwiązań opozycji to rząd woli nic nie robić, narażając życie Polek i Polaków" -napisał.przekazał. - Treść
±Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński skrytykował Czarnka. "Czy po upadku na Lubelszczyźnie niezidentyfikowanego obiektu, który pozostawił krater o średnicy 10 metrów, Przemysław Czarnek nadal uważa, że powinniśmy zaprzestać militarnego wspierania Ukrainy walczącej z Rosją?" - napisał. Nawiązał w ten sposób do głośnej wypowiedzi kandydata PiS na premier sprzed kilkunastu dni.
±
W podobnym tonie wypowiedział się także były premierMateuszMorawiecki, któryMorawiecki podziękował służbom za szybką reakcję. "Rosyjska agresja na Ukrainę to nie odległy konflikt. Dzisiejsza groźna sytuacja na Lubelszczyźnie dobitnie przypomina, że zagrożenie jest realne także dla Polski" - napisał.±"Jednocześnie warto postawić pytanie: czy państwo dysponuje dziś w pełni skutecznym systemem ostrzegania i informowania mieszkańców w sytuacjach, gdy zagrożenie pojawia się w naszej przestrzeni powietrznej? Bezpieczeństwo obywateli wymaga nie tylko sprawnych działań służb, ale także jasnej i szybkiej komunikacji" -
dodał.dodał były premier.±
Z kolei byłyByły minister cyfryzacji, a obecnie poseł PiS JanuszCieszyńskiCieszyński, skrytykował brak informacji dla mieszkańców, jak zachować się w czasie alarmu. "W Lublinie gigantyczny chaos związany z uruchomieniem syren alarmowych. Rok temu wspólnie z Michałem Dworczykiem proponowaliśmy uruchomienie w mObywatelu funkcji mAlert, która pozwoliłaby się odnaleźć w takiej sytuacji. Niestety ministerstwo cyfryzacji nie ma takich planów..." - napisał. - Treść
±Nocny alarm skomentował
wicepremier iminister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. - Gdyby nie było tego alarmu, gdyby te syreny nie zawyły i nie mielibyśmy tego obiektu w polu, tylko w bloku, domu, jakimkolwiek miejscu, które spowodowałoby uszczerbek na zdrowiu, a nie daj Boże śmierć, to mielibyśmy trudniejszą sytuację - tłumaczył na antenie Polsat News. - Treść
±"W nocy naruszona została
Polskapolska przestrzeń powietrzna, Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu" - poinformował z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.±O wyjaśnienie sytuacji do rządu zaapelował również były minister
obrony MariuszobronyMariusz Błaszczak. "Od wczesnego rana mieszkańcy Lubelszczyzny żyją w niepewności. Usłyszeli syreny alarmowe i do tej pory nie otrzymali jasnej, oficjalnej informacji, co było przyczyną alarmu. Rząd ma obowiązek natychmiast wyjaśnić: Co dokładnie wydarzyło się nad ranem? Czy doszło do naruszenia bezpieczeństwa Polski? Czy była to rosyjska rakieta? Jeśli tak, to czemu nie uruchomiono systemów obrony przeciwlotniczej?" - napisał.+W podobnym tonie wypowiedział się także były premier Mateusz Morawiecki, który podziękował służbom za szybką reakcję. "Rosyjska agresja na Ukrainę to nie odległy konflikt. Dzisiejsza groźna sytuacja na Lubelszczyźnie dobitnie przypomina, że zagrożenie jest realne także dla Polski" - napisał.
+"Jednocześnie warto postawić pytanie: czy państwo dysponuje dziś w pełni skutecznym systemem ostrzegania i informowania mieszkańców w sytuacjach, gdy zagrożenie pojawia się w naszej przestrzeni powietrznej? Bezpieczeństwo obywateli wymaga nie tylko sprawnych działań służb, ale także jasnej i szybkiej komunikacji" - dodał.
- Treść
±W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej Donald Tusk odwołał swoją wizytę w Stroniu Śląskim (woj.
dolnośląskie). Premier,dolnośląskie), gdzie wraz z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim i ministrem sportu Jakubem Rutnickim, miał odwiedzić stadion Klubu Sportowego Stronie Śląskie.+"W nocy naruszona została Polska przestrzeń powietrzna, Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu" - poinformował z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
- Treść
±Z kolei były minister cyfryzacji, a obecnie poseł PiS Janusz
CieszyńskieCieszyński skrytykował brak informacji dla mieszkańców, jak zachować się w czasie alarmu. "W Lublinie gigantyczny chaos związany z uruchomieniem syren alarmowych. Rok temu wspólnie z Michałem Dworczykiem proponowaliśmy uruchomienie w mObywatelu funkcji mAlert, która pozwoliłaby się odnaleźć w takiej sytuacji. Niestety ministerstwo cyfryzacji nie ma takich planów..." - napisał.+Do tej samej kwestii odniósł się Michał Dworczyk. "Jak to mówił Donald Tusk, robimy nie gadamy Otóż jest zupełnie odwrotnie! Zamiast skorzystać z konstruktywnych rozwiązań opozycji to rząd woli nic nie robić, narażając życie Polek i Polaków" - napisał.
-
08:20–08:30 · dopisanie · 3 akapity, 128 słów rozwiń
- Treść
+Również Jacek Sasin zwrócił uwagę, że Polacy nie wiedzą jak się zachować w sytuacji alarmu. "Gdzie są te miliardy na obronę cywilną i ochronę ludności? Czemu Domański ich nie uruchomił?" - pytał.
+O wyjaśnienie sytuacji do rządu zaapelował również były minister obrony Mariusz Błaszczak. "Od wczesnego rana mieszkańcy Lubelszczyzny żyją w niepewności. Usłyszeli syreny alarmowe i do tej pory nie otrzymali jasnej, oficjalnej informacji, co było przyczyną alarmu. Rząd ma obowiązek natychmiast wyjaśnić: Co dokładnie wydarzyło się nad ranem? Czy doszło do naruszenia bezpieczeństwa Polski? Czy była to rosyjska rakieta? Jeśli tak, to czemu nie uruchomiono systemów obrony przeciwlotniczej?" - napisał.
+"Polacy mają prawo do rzetelnej informacji. W sprawach bezpieczeństwa państwa nie może być miejsca na chaos, domysły i wielogodzinne milczenie władz. Oczekujemy natychmiastowego komunikatu rządu" - dodał.