Za odmowę 17-latka zapłaciła życiem. Koszmarny finał zabawy w Sarbinowie
Jedna wakacyjna noc, kilkanaście minut i odmowa, za którą 17-letnia Krystyna zapłaciła życiem. Latem 1967 r. jej zaginięcie poruszyło mieszkańców wybrzeża, Wybrzeża, a wielomiesięczne śledztwo krok po kroku demaskowało kłamstwa 19-latka, z którym wyszła z zabawy w Sarbinowie.
± Lato 1967 r. na środkowym wybrzeżu Wybrzeżu miało swój niepowtarzalny rytm. W ciągu dnia plaże zapełniały się turystami, a wraz z zachodzącym słońcem życie przenosiło się do nadmorskich lokali. Muzyka płynęła z parkietów jeszcze długo po zmroku, a restauracje i dancingi przyciągały zarówno przyjezdnych, jak i mieszkańców okolicznych miejscowości. Dla wielu młodych ludzi był to czas beztroski, nowych znajomości i zabawy.
± Z kolei najbliżsi Krysi musieli nauczyć się żyć z tragedią, której nic nie było w stanie odwrócić. Po Krystynie nie pozostały nagłówki gazet ani telewizyjne relacje. Pozostały akta. Pozostały wspomnienia tych, którzy pamiętali lato 1967 r. Minęły dziesięciolecia. Sarbinowo zmieniło się nie do poznania. Niewielka nadmorska miejscowość, która w latach 60. żyła przede wszystkim letnim sezonem, z czasem stała się jednym z najpopularniejszych kurortów polskiego wybrzeża. Wybrzeża. Każdego roku przez plaże, promenady i nadmorskie ulice przewijają się tysiące turystów. Niewielu z nich zdaje sobie sprawę, że niemal sześć dekad temu właśnie tutaj rozegrała się jedna z najgłośniejszych zbrodni w historii tej okolicy.