Treść
+ – Jesteśmy dzisiaj od wczesnych godzin porannych wszyscy bardzo zmobilizowani. Wiadomo co się stało, w czasie masywnych nalotów, ataku rakietowego ze strony Rosji na zachodnią Ukrainę, doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej - oznajmił premier i dodał, że „nie ma żadnych informacji ani o ofiarach, ani o stratach”.
+ Szef rządu powiedział, iż „nie było bezpośredniego zagrożenia, w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym”. Donald Tusk dodał, że wedle pierwszych informacji, odpowiednie służby zadziałały „bardzo szybko”.
+ – Byliśmy gotowi do zestrzelenia rakiety, która wleciała w polską przestrzeń powietrzną, wojsko było gotowe do jej zestrzelenia w przypadku, gdyby kontynuowała swój lot – wskazał.
+ – Jak na razie wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym CH-101, rosyjskim, ale też nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania – powiedział Donald Tusk.
+ Podczas odprawy premier przypomniał, że zaledwie w środę wieczorem dokładnie w budynku Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim.
+ – Rozmawiałem z prezydentem Ukrainy o sferze obrony antybalistycznej, Zełenski ostrzegał, że Rosja szykuje duży atak – powiedział Tusk.
+ Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w nocy, że w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto w nocy niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych; w celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. DORSZ podało, że załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
+ Policjanci znaleźli między miejscowościami Tarnawa Kolonia i Tokary lej i porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu. Wcześniej służby otrzymały zgłoszenie o wybuchu.
+ Premier Donald Tusk poinformował w czwartek rano, że w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej w trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę zwołał zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON i odpowiednich służb, które „od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mu systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach”.