Mieszkańcy Tarnawy Kolonii Tarnawy-Kolonii przyznają, że chwila eksplozji była dla nich szokiem. Huk był słyszalny z dużej odległości, a wiele osób początkowo nie wiedziało, co się wydarzyło. Pan Tadeusz, którego dom znajduje...
±- Słychać było potężny wybuch. Z początku to człowiek naprawdę się fatalnie czuł, stres ogromny, bo to był potężny wybuch - przyznał Tadeusz mieszkaniec Tarnawy Kolonia. Tarnawy-Kolonii.
±Mężczyzna zwrócił uwagę w W rozmowie z reporterem WP Pawłem Buczkowskim, Buczkowskim mężczyzna zwrócił uwagę, że niepewność potęgował fakt, iż przez dłuższą chwilę nikt nie wiedział, z czym ma do czynienia. Co więcej, więcej - jak zdradził pan Tadeusz - jego dom jest oddalony o zaledwie 500 metrów od miejsca eksplozji.
±W ocenie naszego rozmówcy, rozmówcy mieszkańcy powinni zostać wcześniej ostrzeżeni o możliwym zagrożeniu, jeśli istniało jakiekolwiek ryzyko.
±- Z początku nie było słychać żadnych syren. Tylko później, dosłownie jakieś 10 min i się pojawiły samochody samochody, i helikopter latał bardzo długo - dodał.