← „Byliśmy gotowi do zestrzelenia”. Tusk o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

„Byliśmy gotowi do zestrzelenia”. Tusk o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej

4 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 40 min: 2 akapity zmienione, 7 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 30.07 o 10:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

30.07 10:41 30.07 12:21
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 30.07
    1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±- To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny uświadamia - nie tym, którzy siedzą przy tym stole, nie dowódcom, nie strażakom, nie policjantom - ale nam wszystkim jeszcze raz, że sytuacja jest bardzo poważna. Że sytuacja jest sytuacją, która stwarza zagrożenie, a służby i wojsko są gotowe do podejmowania wszystkich decyzji, żeby zabezpieczyć Rzeczypospolitą Rzeczpospolitą i jej obywateli – zapewniał Kosiniak-Kamysz.

    +Jak podkreślił na portalu X szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, pociski Ch-101 używane są wyłącznie przez lotnictwo strategiczne Rosji.

  2. 30.07
    1 akapit zmieniony · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Premier Donald Tusk, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński udali się do Lublina, gdzie biorą udział w zespole koordynacyjnym z udziałem przedstawicieli służb. To reakcja na dzisiejszy incydent na Lubelszczyźnie. W nocy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Prawdopodobnie dokonał tego obiekt wystrzelony przez rosyjską armię. Służby pracują na miejscu odkrycia krateru w miejscowości Tarnawa-Kolonia.

    +Szef MON przekazał, że już w godzinach późnowieczornych uruchomiono „zarówno krajowe, jak i sojusznicze służby związane z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej”. Powiedział, że chodzi m.in. o polskie pary dyżurne F-16, które już od ok. godz. 2 w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej oczekując na rozkazy, a w przypadku pojawienia się obiektów polskiej przestrzeni powietrznej były gotowe do ich zestrzelenia.

    +Do tego uruchomiono samoloty rozpoznawcze, które operowały nad polską przestrzenią powietrzną i samoloty sojusznicze do tankowania w powietrzu, które z Republiki Federalnej Niemiec wystartowały na terytorium Polski – wyliczał Kosiniak-Kamysz.

    +Szef MON podkreślił, że za granicą Polski trwa pełnoskalowa wojna. Niektórzy chcą o tym zapomnieć, niektórzy nie chcą już tego widzieć - ocenił.

    +- To są metry, które nas dzielą od tej wojny i ta noc po raz kolejny uświadamia - nie tym, którzy siedzą przy tym stole, nie dowódcom, nie strażakom, nie policjantom - ale nam wszystkim jeszcze raz, że sytuacja jest bardzo poważna. Że sytuacja jest sytuacją, która stwarza zagrożenie, a służby i wojsko są gotowe do podejmowania wszystkich decyzji, żeby zabezpieczyć Rzeczypospolitą i jej obywateli – zapewniał Kosiniak-Kamysz.

  3. 10:41–10:56 · 2 dopisania · 2 akapity, 79 słów rozwiń
    1. Treść

      +Gen. Ireneusz Nowak (Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych - przyp. red.) poinformował mnie, że myśliwce ukraińskie do samej polskiej granicy starały się przechwycić i zatrzymać pociski, które zmierzały w polską stronę. To pokazuje, jak ważna jest współpraca z naszymi sojusznikami - ocenił szef rządu.

    2. Treść

      +Trwają analizy pirotechniczne, związane z lokalizacją wszystkich elementów obiektu. Największe jest prawdopodobieństwo, że to pocisk CH-101, których kilkadziesiąt wystrzelono dzisiejszej nocy nad terytorium Ukrainy. To najbardziej prawdopodobna hipoteza, która musi zostać potwierdzona - tłumaczył Kosiniak-Kamysz.