Treść
− W Lublinie odbyła się odprawa z udziałem premiera Donalda Tuska oraz szefów służb.
+ W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej w czwartek po godz. 10 premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MSWiA Marcin Kierwiński udali się do Lublina, gdzie wzięli udział w zespole koordynacyjnym z udziałem przedstawicieli służb.
+ – Chcę zapewnić, że od momentu, kiedy pojawiły się te zagrożenia, wszystkie służby starały się pracować jak najintensywniej. Jesteśmy z panem premierem Kosiniakiem-Kamyszem w stałym kontakcie – powiedział premier. Zaznaczył, że Kosiniak-Kamysz i on rozmawiali o sytuacji także z prezydentem Karolem Nawrockim.
+ – Jak wiecie, w takich momentach najważniejsza jest pełna koordynacja, współpraca i nie ma mowy o jakichkolwiek kłopotach, jeśli chodzi o współpracę wszystkich instytucji państwowych – dodał szef rządu.
+ Jak powiedział szef MON na posiedzeniu zespołu koordynacyjnego w Lublinie, już w godzinach późnowieczornych uruchomiono „zarówno krajowe, jak i sojusznicze służby związane z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej” – w związku ze zmasowanym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę.
+ Powiedział, że chodzi m.in. o polskie pary dyżurne F-16, które już od ok. godz. 2 w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej, oczekując na rozkazy, a w przypadku pojawienia się obiektów w polskiej przestrzeni powietrznej były gotowe do ich zestrzelenia.
+ – Do tego uruchomiono samoloty rozpoznawcze, które operowały nad polską przestrzenią powietrzną, i samoloty sojusznicze do tankowania w powietrzu, które z Republiki Federalnej Niemiec wystartowały na terytorium Polski – mówił Kosiniak-Kamysz.
+ Szef MON poinformował, że ponad 20 obiektów znalazło się blisko polskiej przestrzeni powietrznej.