F-16 dotarł w momencie upadku pocisku. Generał ujawnia
± - Przed godz. 3.40 doszło do wydania polecenia. Jednemu z naszych samolotów F-16 po wykryciu tego obiektu, który spadł niedaleko Tarnawy-Kolonii, dostał wydano polecenie zadanie wykonania lotów lotu w kierunku tego obiektu, przechwycenia go i dokonania identyfikacji wzrokowej - mówił.
± - Ja byłem cały czas w gotowości do wydania polecenia zestrzelenia tego obiektu. Złożyło się tak, że nasz myśliwiec F-16 znalazł się na miejscu dokładnie w momencie upadku, kiedy ten pocisk uderzył w ziemię. Gdyby ta rakieta kontynuowała lot, podjęta byłaby decyzja na zestrzelenie tej rakiety. o jej zestrzeleniu. Natomiast rakieta upadła w terenie przygodnym, niezamieszkałym, niezabudowanym, niestwarzającym ryzyka krzywdy nikomu - podkreślił wojskowy.